Zabrała znaleziony portfel i wyrzuciła dowód rzeczowy. Dzielnicowi już ją znali
dzisiaj, 05:47
W bajkach znaleziony skarb bywa początkiem wielkiej przygody. W rzeczywistości znaleziony portfel powinien wrócić do właściciela. O tym, że między Kopciuszkiem a paragrafem istnieje zasadnicza różnica, przekonała się 21-latka z Mokotowa, którą dzielnicowi rozpoznali szybciej niż Sherlock Holmes rozwiązywał swoje zagadki.
Do zdarzenia doszło w jednym ze sklepów przy ulicy Orzyckiej. Pokrzywdzony pozostawił tam portfel z dokumentami, gotówką oraz słuchawką bezprzewodową.
Po otrzymaniu zgłoszenia dzielnicowi zapoznali się z nagraniem monitoringu. Analiza materiału pozwoliła ustalić, że pozostawione mienie zabrała młoda kobieta, która następnie opuściła sklep.
Można powiedzieć, że los podsunął jej test z uczciwości. Niestety, odpowiedź okazała się błędna.
Dzielnicowi rozpoznali kobietę na nagraniu monitoringu
Funkcjonariusze nie ograniczyli się do obejrzenia nagrania. Dzięki dobrej znajomości rejonu służbowego oraz wcześniejszym kontaktom szybko rozpoznali kobietę i ustalili jej dane personalne.
Jak się okazało, dzień wcześniej dzielnicowi prowadzili wobec tej samej osoby czynności służbowe związane z popełnionym wykroczeniem. Tym razem znajomość okolicy i pamięć do twarzy okazały się wyjątkowo pomocne.
21-latka usłyszała zarzut przywłaszczenia mienia
Kobieta przyznała, że zabrała portfel. Wyjaśniła, że po sprawdzeniu jego zawartości zatrzymała znajdującą się w środku gotówkę, a sam portfel wyrzuciła w pobliżu miejsca zdarzenia.
W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa 21-latka została zatrzymana przez dzielnicowych. Następnie przekazano ją funkcjonariuszom Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Kobiecie przedstawiono zarzut przywłaszczenia cudzego mienia.
Znajomość rejonu pomaga w rozwiązywaniu spraw
Sprawa po raz kolejny pokazuje, jak istotną rolę odgrywają dzielnicowi. Ich codzienna obecność w rejonie służbowym, znajomość mieszkańców i szybka reakcja często pozwalają skutecznie ustalać osoby odpowiedzialne za popełnione czyny.
Puenta tej historii jest prosta: znaleziony portfel nie jest prezentem od Fortuny. A jeśli ktoś uzna inaczej, może się okazać, że na końcu tej opowieści czeka nie skarb, lecz spotkanie z policjantami.
Red






































