Mieszkańcy Jabłonny sądzą się z Legionowem
28 maja 2010
W jednym z poprzednich wydań "Echa" opisywaliśmy historię mieszkańców domów jednorodzinnych z ulicy Listopadowej w Jabłonnie, którzy na drodze sądowej domagali się ustanowienia bezpłatnej służebności przejazdu ze swojej ulicy na ulicę Pałacową w Legionowie.
Spotkanie z wilkiem w lesie? Leśnicy z Pułtuska przypominają ważne zasady
Wilk szary to jeden z najbardziej tajemniczych mieszkańców polskich lasów. Leśnicy z Nadleśnictwa Pułtusk przypominają, jak zachować się podczas ewentualnego spotkania z tym drapieżnikiem i dlaczego nie wolno dokarmiać dzikich zwierząt.
I trudno im odmówić racji. Otóż, kiedy jeszcze nie było tam ogro-dzenia, miejsce to nie należało do spokojnych. Wieczorami odbywały się burdy, nierzadko zakrapiane alkoholem. Często niemożliwe było wprowadzenie auta do garażu, a zwracających im uwagę chuligani szczuli psami. W takich okolicznościach trudno dziwić się głośnemu "nie", które powiedzieli właściciele garaży sąsiadom zza miedzy.
4 maja sąd w Legionowie oddalił wniosek o ustanowienie ww. służebności. Ogrodzenie nie zniknie. Mieszkańcy Jabłonny nie dali za wygraną i zapowiedzieli apelację. - Dziwi mnie taka postawa, bo to oznacza, że przekładają swoje zach-cianki nad bezpieczeństwo innych. Zastanawia jedno, czy gdyby spółdzielcy chcieli dokarmiać kaczki w pobliskim kanałku, czy skarżący udostępniliby przejście przez swoje podwórka? Wszak miłośnicy ptactwa mieliby zdecydowanie bliżej - komentu-je wyrok mieszkanka tej okolicy.
jk
.













































