Majowa: komu przeszkadza plac zabaw?
30 września 2011
- To miejsce pod naszym blokiem to koszmar. Wieczorami są tu takie balangi, że aż odechciewa się żyć - żalą się mieszkańcy Majowej 5 i proszą urzędników o przesunięcie ławek na środek placu.
Remont parku Wiecha na finiszu. Rozczarowanie zamiast zachwytów
Mieszkańcy Targówka od wielu tygodni, przy okazji przeróżnych wpisów urzędników w mediach społecznościowych, dopytywali: "kiedy koniec prac w parku Wiecha?". Jest już odpowiedź.
Na terenie placu znajduje się też boisko z syntetyczną nawierzchnią wyposażone w bramkę do piłki ręcznej i tablicę do koszykówki ze stojakiem. Przy polach piaskowych i boisku ustawione są ławeczki. Placyk praktycznie przez cały dzień jest oblegany. - Tu jest super! - cieszą się dzieci, które przyszły na plac grać w piłkę.
Przestawcie te ławki
Niestety, mieszkańcy bloku przy ul. Majowej 5, których okna wychodzą na plac zabaw, nie mają już tak dobrego zdania na jego temat.Co na to ZGN?
Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą tak sobie przesuwać ławek, które zresztą są na stałe przytwierdzone do podłoża, bo są rozstawione według pewnego planu. - Nie ma takiej sytuacji, że od strony np. bloku przy Wysockiego nie ma ławek. Też są. Generalnie ławki znajdują się przy ścieżkach i przy piaskownicy. Nie możemy pozabierać ich matkom - tłumaczą urzędnicy z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami. - To może chociaż placyk powinien być zamykany na noc? - pytają mieszkańcy. - Pełni też funkcję przejścia, bo jest to bardzo duży teren, dlatego nie może być zamykany. Gdy na placu dzieje się coś niepokojącego, mieszkańcy powinni powiadomić o tym odpowiednie służby, np. straż miejską - radzą urzędnicy.Marzena Zemlich
.








































