Leczymy misia w przedszkolach
22 listopada 2008
Szpital Pluszowego Misia to projekt edukacyjny kierowany do dzieci w wieku 4-7 lat. Akcja ma na celu zmniejszenie u przedszkolaków lęku przed lekarzem i białym fartuchem. Studenci medycyny lecząc misie, uczą się jednocześnie dialogu z dziećmi.
Działalność pierwszej skupia się na organizacji dwóch finałów w roku (wiosna, jesień) na terenie Warszawy, na które zapraszane są dzieci (do sali gimnastycznej wybranej szkoły podstawowej). Najbliższy finał odbędzie się 25 listopada w Szkole Podstawowej nr 82 przy ul.
Odśnieżać muszą nawet schorowani seniorzy. Przepis, który powinien trafić do kosza
Tegoroczna zima daje się we znaki. Mróz utrzymuje się od tygodni, a opady śniegu powracają co kilka dni. To oznacza dodatkowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości - muszą odśnieżać nie tylko swoje posesje, ale również przylegające do nich chodniki. Często pod groźbą kary do 1500 zł obowiązek ten spada na schorowanych seniorów. Lekarze alarmują, że odśnieżanie może prowadzić do zawałów serca. Pojawił się pomysł, by zmienić przepisy.
Górczewskiej 201. Organizatorzy przewidują, że ok. 450 pluszowych pacjentów odwiedzi szpital w godz. 8.30-15.00.
Studenci z IFMSA odwiedzają przedszkola w miastach, w których są Akademie Medyczne. Dzieci tego dnia stają się rodzicami, przychodząc do specjalnie zaaran-żowanych gabinetów lekarskich ze swoimi podopiecznymi - zabawkami-pacjentami. Akcja przeprowadzana jest od października do maja, przeważnie w godzinach przedpołudniowych.
Zainteresowanie wśród przedszkoli jest ogromne, a o kolejności decyduje ter-min zgłoszenia.
Co powinno wiedzieć przedszkole, które jest zainteresowane zaproszeniem Szpitala Pluszowego Misia do siebie?
- Na stronie www.mis.ifmsa.pl znajdują się adresy mailowe lokalnych koordyna-torów projektu. Można również pisać na adresy: mis@ifmsa.pl oraz Międzyna-rodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA-Poland, ul. Oczki 5, 02-007 Warszawa (z dopiskiem: Szpital Pluszowego Misia).
- Po zgłoszeniu placówki, przedszkole musi cierpliwie czekać na swoją kolej, ter-min wizyty studenci ustalają sami (oczywiście przedszkole może zawsze popro-sić o zmianę terminu).
- Na kilka dni przed akcją studenci zawiadamiają dyrekcję placówki, by zebrała od rodziców zgody na udział dziecka w akcji.
- Przedszkole, które zaprasza do odwiedzenia IFMSA-TBH nie ponosi żadnych kosztów. W jednorazowej akcji bierze udział ok. 10 studentów-lekarzy, którzy przyjeżdżają ze sprzętem i rekwizytami. Jedyną prośbą studentów jest przynie-sienie przez dzieci swoich ulubionych misiów/lalek, które będę pełnić rolę pacjentów.
- Żadne dziecko nie jest zmuszane do udziału w akcji - zapewnia Milena Rojecka, koordynatorka projektu Szpital Pluszowego Misia IFMSA-Poland. - Jeśli widzimy, że dziecko boi się - prosimy o pomoc nauczycielki, które razem z nim uczestniczą w badaniu misia. Czasem też nie robimy nic, dziecko może się przyglądać z daleka, może też przyjść z koleżanką czy kolegą, albo uczestniczyć tylko w jednym ba-daniu - wszystko zależy od sytuacji.
- Jeszcze kilka dni po akcji dzieci opiekowały się "chorą zabawką" otaczając ją szczególną troską - zgodnie z zaleceniami lekarzy - wspomina Irena Pluta, emery-towana dyrektor Przedszkola nr 111 przy ul. Ładysława 9/11, gdzie Szpital Plu-szowego Misia gościł trzykrotnie. - W ten sposób uczyły się odpowiedzialności. To, co do tej pory było dla nich wielką traumą (wizyta u lekarza) stawało się ważnym wydarzeniem w ich życiu. O swoim pobycie w gabinecie opowiadały z wielkim prze-jęciem, opisując wszystko szczegółowo z dumą i zrozumieniem. Często słyszało się stwierdzenie: "Już nie płakałem, byłem dzielny". Polecam akcję innym przedszko-lom.
- Realizacja tego projektu daje nam ogromną satysfakcję, a kto choć raz uczestniczył w takim wydarzeniu, nie jest w stanie odmówić sobie przyjemności uczestniczenia w odwiedzeniu kolejnego przedszkola - dodaje Milena Rojecka.
- Bardzo zależy nam, aby nasi mali pacjenci czuli się podczas badań bezpiecz-nie oraz dostrzegli w personelu medycznym ciepłych i przyjaznych im ludzi.
Polecamy akcję przedszkolom, a rodziców namawiamy, by skutecznie wpłynęli na placówki, które pozostaną w tej materii bierne.
Edyta Kolasińska-Bazan
.







































