Kolega koledze
16 grudnia 2005
Pożyczył koledze samochód. Potem go od niego "ukradł", a od kolegi chciał 3200 zł, twierdząc, że zgłosili się złodzieje po jego wykup.
Drogowy rekord absurdu. Mieszkańcy oburzeni
Mieszkańcy ulicy Bukowieckiej z niedowierzaniem obserwują zmiany w organizacji ruchu. Wzdłuż jezdni ustawiono rzędy betonowych bloczków, które skutecznie uniemożliwiają możliwość parkowania przy posesjach. Choć oficjalnie mają one uspokajać ruch, wśród mieszkańców i radnych narasta przekonanie, że prawdziwy cel jest zupełnie inny.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania skradzionego pojazdu. Doszli jednak do zaskakujących wniosków. Ustalili, że samochód został skradziony przez właściciela! Dariusz D. właściciel auta, poinformował kolegę, że zgłosili się do niego złodzieje i żądają 3200 zł jako okup za auto. Chciał te pieniądze wyłudzić od kolegi, który miał poczucie winy za zaistniałą sytuację. Dariusz D. prosił tylko o niepo-wiadomianie policji. Niestety, przekręt się nie udał. Fukcjonariusze bez trudu trafili na rzekomo skardzione auto, a właścicielowi postawili zarzut żądania korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
cehadeiwu
.








































