REKLAMA

Tech Research Studies 1Tech Research Studies 2Tech Research Studies 0
Puls Warszawy

różne

 

Jak przeliczać głosy do Sejmu?

  17 października 2007

Większość obywateli, kiedy słyszy o metodzie obliczania głosów w wyborach, zastanawia się nad tym, jak bardzo zagadnienie to jest skomplikowane.

REKLAMA

bck kino plenerowe 02 2bck kino plenerowe 02 0
Tymczasem poznając istotę metody d'Hondta możemy nawet prostym, "domowym" sposobem dokonać szybkiej kalkulacji liczby mandatów, które po wyborach przy-padną poszczególnym ugrupowaniom w Sejmie RP.

Należy zwrócić uwagę na to, że w Polsce obowiązuje proporcjonalny system wyborczy, a zatem podział mandatów poselskich dla różnych stronnictw politycz-nych musi wyraźnie odzwierciedlać ich poparcie w społeczeństwie, wyrażone w akcie głosowania. Problem polega na tym, że przy wielkiej liczbie głosujących na-leży dobrać metodę rozdzielania tego wielomilionowego poparcia na 460 mandatów poselskich. Znany budynek przy Wspólnej wpisany do rejestru zabytków Znany budynek przy Wspólnej wpisany do rejestru zabytków Dawny dom mieszkalny dla pracowników Centrali Biura Studiów i Projektów Budownictwa Przemysłowego przy ul. Wspólnej 63 został wpisany do rejestru zabytków. O decyzji poinformował na Facebooku profil Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

W zależności od tego, jaka metoda liczenia obowiązuje w danym kraju, mamy pewne różnice w ostatecznym rachunku liczby miejsc poselskich. Zniekształcenie najczęściej polega na tym, że, albo więcej mandatów w stosunku do własnego, pro-centowego poparcia otrzymują ugrupowania, które uzyskały najwięcej głosów, albo słabiej popierane ugrupowania otrzymują więcej, niż wynika to z proporcji poparcia społecznego.

Obowiązujący w Polsce system, opracowany przez belgijskiego matematyka V. d'Hondta, jest klasycznym przykładem metody wzmacniającej zwycięzców wybor-czych w stosunku do przegranych. Jest to jednocześnie bardzo łatwa metoda obli-czania liczby mandatów dla poszczególnych ugrupowań. Polega na tym, że liczbę głosów oddanych na każdą z list wyborczych dzielimy przez kolejne, całkowite licz-by naturalne. Otrzymane w ten sposób ilorazy ustawiamy od największego do naj-mniejszego i biorąc pod uwagę liczbę mandatów dla danego okręgu wyborczego wyliczamy, której liście ile się należy miejsc w Sejmie RP.

Dla ułatwienia obliczeń załóżmy sobie hipotetycznie, że mieszkamy w bardzo małym kraju, gdzie mamy kilka niedużych okręgów wyborczych. Głosujemy w jed-nym z nich, gdzie jest zaledwie 100 uczestników głosowania i wybieramy pięciu posłów. Udział w głosowaniu biorą cztery komitety: A, B, C, D. Lista A uzyskała 45 głosów, B - 28 głosów, C - 20, zaś D - 7 głosów. Tabelka pokazuje jak dzielimy mandaty:

Aby wybrać pięciu posłów podkreślamy tu pięć najwyższych wyników z całej ta-belki. Wyszło nam zatem, że komitet A dostanie trzy mandaty, zaś komitet B i C po jednym mandacie, natomiast D nie dostanie nic. Nierówność podziału widać ponie-kąd w tym, że zwycięskie ugrupowanie ma 45 głosów a dostało aż trzy mandaty, natomiast dwa słabsze ugrupowania B i C razem mają co prawda 48 głosów, ale w sumie otrzymały tylko dwa mandaty. Zatem dwa słabsze ugrupowania wspólnie mogą mieć większe poparcie społeczne, ale realnie otrzymają mniej mandatów.

Oczywiście na poparcie wyborców pracuje cała lista kandydatów z danego ko-mitetu, a więc głosy oddane na każdego kandydata obliczamy wspólnie z innymi. Potem jednak, jeżeli dla listy danego ugrupowania przypadną jakieś miejsca do Sejmu, to rozdzielamy je dla kandydatów z największą liczbą głosów na danej liście. W skrajnym przypadku zatem może się nawet okazać, że kolejność na liście nie ma znaczenia, bowiem kandydat z pierwszego miejsca nie musi otrzymać naj-większej liczby głosów, a mandat może zdobyć ktoś z dalszej pozycji, kto miał wię-cej wyborców indywidualnych.

I ostatnia ważna kwestia w wyborach w Polsce. Otóż jeżeli dany komitet wy-borczy w skali kraju nie przekroczy pięciu procent poparcia, to w ogóle jest pomi-jany przy podziale mandatów. Jeszcze gorzej mają komitety koalicyjne, bowiem zgodnie z art. 133 p. 2 ordynacji wyborczej muszą uzyskać osiem procent poparcia w skali kraju.

Biorąc pod uwagę sondaże przedwyborcze warto podkreślić, że prawdopodob-nie problem przekroczenia "magicznego" progu wyborczego jest największym wyz-waniem większości komitetów uczestniczących w tegorocznych wyborach do Sejmu RP. Nasza tabelka pokazuje też, że metoda d'Hondta jest niejednokrotnie bardziej rygorystyczna niż próg wyborczy. Komitet D dostał 7% głosów i nie uzyskał man-datu.

Sebastian Kozłowski.

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida angielski 2olowkowa kraina swiatowida angielski 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

LINKI SPONSOROWANE

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida rekrutacja trwa 3olowkowa kraina swiatowida rekrutacja trwa 0
Znajdź swoje wakacje

REKLAMA

norblin 02 1norblin 02 2norblin 02 0

Najnowsze informacje w Pulsie Warszawy

REKLAMA

cmp moje zdrowie 2cmp moje zdrowie 0

REKLAMA

bck kino plenerowe 03 2bck kino plenerowe 03 0

REKLAMA

olowkowa rekrutacja trwa 3olowkowa rekrutacja trwa 0

REKLAMA

bck akademia malucha 1bck akademia malucha 2bck akademia malucha 0

Najchętniej czytane w Pulsie Warszawy

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

autoreklama tustolica 3autoreklama tustolica 0

REKLAMA

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA