Jak oni pracują?
20 listopada 2009
Dzielnica rozpoczęła już prace nad rewitalizacją parku Szymańskiego. - Roboty prowadzone są chaotycznie i niedbale - alarmują "Echo" mieszkańcy.
Oto prawdziwy warszawski "dom zły"
Ta kamienica to kawał historii Woli. Zbudowana jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej była największym budynkiem tej przedmiejskiej wówczas dzielnicy. Tu naradzali się komuniści, tu też mieszkał nastoletni zabójca policjanta. Kamienica hrabiego Grocholskiego to jeden z ważniejszych punktów na mapie Woli.
Do budowy placu zabaw nie jest potrzebne chyba aż tyle miesięcy. W końcu nie wykonuje się tu żadnych zbrojeń czy infrastruktury podziemnej. Tym-czasem robotnicy się ociągają. Potrafią w sobotę o godz. 7 rano głośno coś kuć, a potem zniknąć z placu budowy. Ktoś powinien to sprawdzić - skarży się mieszkan-ka.
Urząd dzielnicy odpiera zarzuty niezadowolonych.
- Bardzo nas cieszy, że mieszkańcy tak bacznie obserwują nasze prace. Nad budową prowadzony jest pełen nadzór. Mogę zapewnić, że wszystko odbywa się zgodnie z umowami i budżetem. Chaotyczne - zdaniem mieszkańców - prace wyni-kają z zastosowanych przez nas technologii. Pragnę również uspokoić, że po za-kończeniu inwestycji teren jak zwykle zostanie uprzątnięty i doprowadzony do pier-wotnego stanu - mówi rzeczniczka dzielnicy Anna Fiszer-Nowacka.
Mieszkańcy wiedzą swoje, dzielnica również. Rozsądnie będzie poczekać na ukończenie prac i ocenić efekt końcowy.
- Plac zabaw jest początkiem inwestycji, jakie planujemy w parku Szymańskie-go. Prace przy budowie placu zabaw zakończą się do w grudniu - mówi Anna Fi-szer-Nowacka, rzeczniczka dzielnicy Wola.
Nc
.











































