Fałszywy alarm bombowy w metrze. Policjanci szybko ustalili sprawcę
12 grudnia 2025
Nocny telefon na numer 112 spowodował natychmiastową reakcję policjantów z Targówka. Mundurowi szybko ustalili autora fałszywego alarmu bombowego w metrze. Zatrzymany 58-latek usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.
W nocy, po zgłoszeniu o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego w metrze, policjanci z Targówka natychmiast rozpoczęli działania. Kilka minut po odebraniu informacji funkcjonariusze namierzyli i zatrzymali 58-letniego mężczyznę. Początkowo zaprzeczał on wszelkiemu udziałowi w zdarzeniu, jednak zebrany materiał dowodowy szybko wykazał jego sprawstwo.
Nowy Targówek rośnie. Już pół tysiąca mieszkań, będą kolejne
Firma Atal kontynuuje prace nad zabudową dawnego pola Państwowego Gospodarstwa Rolnego Bródno przy Wincentego.
Szybkie działania funkcjonariuszy
Patrol, który dotarł do sprawcy, wyczuł od niego silny zapach alkoholu. Badanie trzeźwości potwierdziło prawie dwa promile w wydychanym powietrzu. Policjanci zabezpieczyli telefon mężczyzny jako dowód. Równocześnie funkcjonariusze warszawskiego metra przeprowadzili kontrolę pirotechniczną z udziałem specjalistycznego psa - nie potwierdzono żadnego zagrożenia.
Sprawca działał w recydywie
Ustalono, że zatrzymany był wcześniej notowany m.in. za rozbój, groźby karalne i napaść na funkcjonariusza. Dwa lata wcześniej odpowiadał za podobny fałszywy alarm bombowy. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany w prokuraturze i usłyszał zarzut fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu wybuchem. Grozi mu do 15 lat więzienia, a ze względu na recydywę kara może być surowsza.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec mężczyzny tymczasowy, dwumiesięczny areszt.
red
.





































