Dyrektor Barańska-Wróblewska naruszyła dyscyplinę finansów publicznych
25 lutego 2015
Regionalna Komisja Orzekająca w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej stwierdziła, że była dyrektor Białołęckiego Ośrodka Kultury naruszyła dyscyplinę finansową. Kara? A jakże. Będzie. Symboliczna.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Odwołał ją burmistrz Piotr Jaworski, jednocześnie zgłaszając do RIO sprawę możliwego naruszenia dyscypliny finansowej.
Regionalna Komisja Orzekająca w lutym zakończyła swoje postępowanie w tej sprawie. Z jakim wynikiem? Komisja wydała orzeczenie o uznaniu byłej dyrektor BOK za winną naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
Jaka kara czeka Annę Barańską-Wróblewską? Zgodnie z orzeczeniem komisji, wymierzono jej "łączną karę nagany". Czyli mówiąc wprost: pogrożono palcem. Jakie były inne możliwości? Zgodnie z ustawą o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych mogło to być także upomnienie, grzywna bądź zakaz sprawowania funkcji związanych z finansami publicznymi. Dodać trzeba, że grzywna nie byłaby zbyt dotkliwa - maksymalnie do trzykrotności miesięcznych zarobków.
(red)
.









































