Błyskawiczne zarobki od pierwszego dnia pracy
27 lutego 2013
Marzenie ściętej głowy? Niekoniecznie. Na Woli Paweł K. wziął sprawy we własne ręce i już po jednym dniu pracy wzbogacił się niemal o 4 tysiące złotych.
ZDM chwali się przebudową przy al. Solidarności. Mieszkańcy pytają o parkingi
Zarząd Dróg Miejskich pochwalił się zakończeniem przebudowy okolic skrzyżowania al. Solidarności z ul. Leszno i Żelazną. Powstała nowa droga rowerowa, pojawiła się zieleń i zmieniono organizację ruchu. Część mieszkańców zwraca jednak uwagę przede wszystkim na problem parkowania.
Kobieta postanowiła go sprawdzić. Okazało się, że 30- latek bardzo szybko odnalazł się w swojej pracy. Następnego dnia kobieta postanowiła pójść do banku, pozostawiając pracownika samego. Gdy po kilku godzinach wróciła, stwierdziła, że kiosk jest zamknięty, a mężczyzna zniknął. Wielokrotnie próbowała skontaktować się z nim telefonicznie - bezskutecznie. Wezwany na miejsce ślusarz otworzył kiosk, wtedy też okazało się, że oprócz Pawła K. zniknęły też pieniądze z kasy...
Policjanci szybko ustalili, że to niejedyny sposób na zarobek trzydziestolatka. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku, Paweł K. zatrudnił się jako sprzedawca w sklepie całodobowym. Gdy został sam ukradł cały utarg z kasy i lottomatu, zamknął sklep na klucz i zniknął. Starty oszacowano wówczas na ponad 2500 złotych.
W końcu udało się ustalić, gdzie mieszka Paweł K. i zatrzymano go w jego mieszkaniu pod koniec lutego. Za kradzież grozi mu do pięciu lat więzienia.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych












































