Błyskawiczne zarobki od pierwszego dnia pracy
27 lutego 2013
Marzenie ściętej głowy? Niekoniecznie. Na Woli Paweł K. wziął sprawy we własne ręce i już po jednym dniu pracy wzbogacił się niemal o 4 tysiące złotych.
Kultowa piekarnia z Młynowa zamknięta. Nie doczekała 50-lecia
Po niemal pół wieku działalności z mapy Młynowa znika piekarnia rodziny Tomaszewskich z ul. Żytniej 64. Firma nie doczekała jubileuszu 50-lecia. Powodem zamknięcia były problemy finansowe i rosnąca konkurencja.
Kobieta postanowiła go sprawdzić. Okazało się, że 30- latek bardzo szybko odnalazł się w swojej pracy. Następnego dnia kobieta postanowiła pójść do banku, pozostawiając pracownika samego. Gdy po kilku godzinach wróciła, stwierdziła, że kiosk jest zamknięty, a mężczyzna zniknął. Wielokrotnie próbowała skontaktować się z nim telefonicznie - bezskutecznie. Wezwany na miejsce ślusarz otworzył kiosk, wtedy też okazało się, że oprócz Pawła K. zniknęły też pieniądze z kasy...
Policjanci szybko ustalili, że to niejedyny sposób na zarobek trzydziestolatka. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku, Paweł K. zatrudnił się jako sprzedawca w sklepie całodobowym. Gdy został sam ukradł cały utarg z kasy i lottomatu, zamknął sklep na klucz i zniknął. Starty oszacowano wówczas na ponad 2500 złotych.
W końcu udało się ustalić, gdzie mieszka Paweł K. i zatrzymano go w jego mieszkaniu pod koniec lutego. Za kradzież grozi mu do pięciu lat więzienia.
TW Fulik
Autor zamieszcza swoje teksty
na podstawie informacji pozyskanych operacyjnie od służb mundurowych












































