Bez Urzędu Stanu Cywilnego
8 kwietnia 2011
Od 4 kwietnia po akty urodzenia i zgonu musimy jeździć do innych dzielnic. Powód? Władze miasta zawiesiły bemowski Urząd Stanu Cywilnego. - Brakuje nam urzędników w bardziej obłożonych placówkach - tłumaczy Agnieszka Kłąb z miejskiego ratusza.
Władze miasta tłumaczą, że bemowski urząd obsłu-giwał zbyt małą liczbę interesantów.
Powrót starej nazwy. Tarczowa będzie teraz na Bemowie
Zespół Nazewnictwa Miejskiego odrzucił propozycję przywrócenia nazwy ulicy Czakowej na Bemowie. Zamiast niej eksperci zaproponowali inną historyczną nazwę: Tarczową, która ćwierć wieku temu zniknęła z Grochowa.
- Na Bemowie nie ma szpitala, więc nie wydawano aktów urodzenia ani zgonu. Małżeństwa też nie były tu zawierane, bo brakowało sali ślubów - mówi Agnieszka Kłąb z miej-skiego ratusza. Jednocześnie podkreśla, że USC na Bemowie nie został zlikwidowany, a jedynie czasowo zawieszony. - W tej chwili inne urzędy są bardzo obłożone. A ponieważ nie możemy zatrudniać nowych osób, postanowiliśmy przenieść urzędników z Bemo-wa do bardziej obleganych delegatur USC, np. do Śródmieścia - dodaje rzeczniczka.
WOM przejmie obowiązki
Od 4 kwietnia wszystkie sprawy związane z rejestro-waniem urodzin, małżeństw i zgonów, a także wyda-waniem odpisów i zaświadczeń mieszkańcy Bemowa będą mogli załatwić w najbliższej placówce USC - na Woli albo na Bielanach. Być może jednak nie będzie to konieczne. Władze Bemowa chcą, aby część spraw USC przejął dzielnicowy wydział obsługi mieszkańców.- Nie jesteśmy zachwyceni tą decyzją, choć prawdą jest, że na Bemowie USC od zawsze działał w ograniczonym zakresie, bez sali ślubów. Będziemy jednak dą-żyć do zminimalizowania niedogodności dla interesantów związanych z tą zmianą. Zaproponujemy, aby bemowski wydział obsługi mieszkańców mógł działać jako biuro podawcze USC, czyli przyjmować wnioski i wydawać osobom zainteresowa-nym gotowe dokumenty - zapewnia wiceburmistrz Krzysztof Zygrzak.
Anna Przerwa
.









































