Argumenty w eterze
25 kwietnia 2008
Kolejna debata na temat Dewajtis.
Czy Potok Bielański da się uratować? Radny walczy od lat
W ostatnich latach wiele warszawskich potoków i stawów znika z mapy miasta. Susze, ale też ludzkie zaniedbania sprawiają, że dawne cieki wodne wysychają i zarastają. Czy podobny los spotka Potok Bielański?
Do porozumienia nie doszło, ale znowu można było posłuchać, jacy to mieszkańcy są nieczuli (gdy przychodziła kolej na argumentację o dostępie niepełnosprawnych do uczelni), a studenci samolubni (gdy podnoszono argument o stosunku osób z ułomnościami do zdrowych).
Przypomnijmy więc: studenci, popierani przez władze uczelni domagają się au-tobusu, który wiózłby ich przez 900 metrów Lasu Bielańskiego od Marymonckiej do uniwersytetu. W kontrze do nich są mieszkańcy i ekolodzy, którzy przypominają, że Las Bielański jest rezerwatem przyrody i reliktem Puszczy Mazowieckiej. Jako alternatywę dla autobusu - nawet ekologicznego - proponują dojazd od strony Wisłostrady.
Kiedy jednak na koniec audycji podsumowywano argumenty obu stron, pytany przez prowadzącego Jerzego Zawartkę student, czy przyjmie wyciągniętą dłoń mieszkańców odpowiedział krótko: - Ja tej ręki nie chcę.
Nasz komentarz
Studentów popierają władze uczelni - co jest logiczne, bo bez studentów uniwersy-tet nie ma racji bytu. Mieszkańców wspierają ekolodzy. Wrogości niby nie ma, ale biorąc pod uwagę wypowiedź studenta kończącą audycję, o kompromisie można zapomnieć. Czy zdecydują względy przyrodnicze, czy ekonomiczne? Już poza ante-ną studenci zaproponowali spotkanie z mieszkańcami i ekologami bez mediów, na neutralnym gruncie. Światełko w tunelu czy tylko przejaśnienie?Wiktor Tomoń
.











































