Al. Legionów i al. Róż: kierowcy jeżdżą na pamięć
11 września 2014
Zdaniem legionowskiej policji skrzyżowanie al. Legionów z al. Róż nie jest niebezpieczne, bo nie odnotowano tam żadnych "poważnych zdarzeń". Dlaczego więc mieszkańcy biją na alarm? Ich zdaniem, kierowcy jeżdżą na pamięć, notorycznie wymuszając pierwszeństwo.
Budżet obywatelski w Legionowie. Zobacz propozycje mieszkańców
Mieszkańcy Legionowa zdecydują, na co przeznaczone zostaną pieniądze z budżetu obywatelskiego. Głosowanie potrwa do 11 września. Wśród propozycji znalazły się zarówno inwestycje sportowe i kulturalne, jak i projekty patriotyczne czy ekologiczne.
Część kierowców nie zwraca uwagi na znaki, które przecież zmieniono po otwarciu tunelu, tylko jeździ według zasad obowiązujących w ostatnich latach. - Tylko refleks i wzmożona uwaga części kierowców pozwala do tej pory uniknąć tragicznych wypadków - skarży się w e-mailu do redakcji czytelnik i opowiada, że sam był świadkiem stłuczki w tej okolicy. Szczęśliwie niegroźnej - właśnie dlatego, że jadący drogą z pierwszeństwem przezornie mocno zmniejszył prędkość wjeżdżając na to skrzyżowanie.
Legionowska policja ma inne zdanie
- Od początku 2014 r. na skrzyżowaniu ulic al. Róż z al. Legionów w Legionowie nie odnotowaliśmy żadnego zdarzenia drogowego. Na skrzyżowaniu tym z uwagi na otwarcie tunelu zmieniono oznakowanie dotyczące zmiany pierwszeństwa. Niestety niektórzy kierujący nadal jeżdżą na pamięć i nie patrzą na znaki drogowe - mówi Emilia Kuligowska z KPP w Legionowie i dodaje, ze zdaniem policji opisywane skrzyżowanie nie jest niebezpieczne, a z uwagi na fakt, iż przejazd kolejowy na ulicy Parkowej zostanie zamknięty, zmiana oznakowania była jak najbardziej zasadna.
Zwykle jednak tak bywa, że statystyki jedno, a rzeczywistość drugie. Radny Paweł Głażewski dąży do lepszego oznakowania skrzyżowania.
- Boję się, aby skrzyżowanie to nie stało się "czarnym punktem" na mapie naszego miasta. Przejeżdżam tędy codziennie. Jadąc od strony cmentarza w kierunku tunelu - mimo że jestem na drodze z pierwszeństwem - jestem regularnie zmuszany przepuszczać pojazdy nadjeżdżające z naprzeciwka. A przecież samochody kierujące się na wprost przez skrzyżowanie w kierunku cmentarza mają obowiązek ustąpić pierwszeństwa! Nie patrzymy na znaki, jeździmy na pamięć, nie myśląc o tym, jaką krzywdę możemy wyrządzić komuś i sobie - mówi Głażewski i jako przykład podobnej sytuacji podaje skrzyżowanie Parkowej z Batorego. - Tam wiele lat temu pierwszeństwo miała ulica Batorego. Jak zmieniono organizację ruchu (która obowiązuje do dziś - nadrzędna jest Parkowa) doszło do kilku śmiertelnych wypadków, bo też kierowcy nie patrzyli na znaki, lecz jeździli na pamięć. Miejmy nadzieję, że na skrzyżowaniu al. Legionów z al. Róż zdążymy coś zrobić, zanim dojdzie do nieszczęścia - mówi Paweł Głażewski i dodaje, że są dobre wieści z legionowskiego ratusza. Przygotowywany jest projekt ronda.
- Przygotowujemy projekt przebudowy skrzyżowania w bezkolizyjne (czyli rondo). Aktualnie jest on w trakcie uzgodnień - informuje Tamara Mytkowska. Rondo będzie miało takie parametry, jak to w ul. Cynkowej. Na razie nie ma jeszcze konkretnych terminów jego budowy.
AS
.










































