REKLAMA
Ilu urzędników i ile urzędów musi postawić pieczątkę, żeby goście niewielkiego lokalu gastronomicznego działającego w warszawskim parku mogli usiąść na świeżym powietrzu bez strachu, że za chwilę przyjedzie do nich straż miejska? Żoliborski przykład pokazuje, jak Warszawa topi się we własnej biurokracji a przy okazji w... zawziętej polityce.
Co dalej z opuszczoną stacją paliw BP na Żoliborzu, tuż przy ruchliwej trasie S8? Jest "bezpańska", jak gdyby znajdowała się gdzieś na wyludniającej się prowincji, a nie na wartej miliony działce w Warszawie, w miejscu o największym natężeniu ruchu samochodowego w Polsce.
Cztery samodzielne energooszczędne budynki, połączone łącznikami, rozmieszczone pośród różnorodnej zieleni i otoczone starymi drzewami - tak ma wyglądać Środowiskowy Dom Samopomocy przy ul. Izabelli. Jego budowa wciąż jest jednak niepewna, bo urzędnicy nie chcą zakończyć sporu w sprawie statusu płynącej pod ziemią Rudawki.
Radna Żoliborza Joanna Tucholska przeglądała w internecie relacje z niedawnego spotkania prezydenta Rafała Trzaskowskiego z mieszkańcami. Odkryła nowy żoliborski portal, którego wcześniej nie znała i... przecierała oczy ze zdumienia. Co zobaczyła?
LINKI SPONSOROWANE