Fałszywy lekarz, syn i pracownik apteki. 92-latka straciła pieniądze i biżuterię
dzisiaj, 05:59
92-letnia mieszkanka Żoliborza uwierzyła, że jej synowa ciężko choruje i potrzebuje pieniędzy na leczenie. W rozmowie uczestniczyli oszuści podający się za synową, lekarza oraz syna seniorki, a po odbiór pieniędzy i złotej biżuterii przyszła kobieta udająca pracownika apteki.
Oszuści po raz kolejny wykorzystali zaufanie i troskę starszej osoby o najbliższych. Tym razem 92-letnia mieszkanka Żoliborza uwierzyła w historię o ciężko chorej synowej, która miała przebywać w szpitalu z powodu sepsy.
Na telefon stacjonarny seniorki zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową.
Policjanci uwolnili mężczyznę przygniecionego stalową szyną
Szybka reakcja i profesjonalizm żoliborskich policjantów zapobiegły tragedii przy ulicy Dymińskiej. Funkcjonariusze uratowali mężczyznę przygniecionego stalową szyną ważącą około 600 kilogramów.
Powiedziała, że przebywa w szpitalu na Woli, jest ciężko chora, a następnie przekazała telefon mężczyźnie przedstawiającemu się jako lekarz Orłowski.
Rzekomy lekarz powiedział, że synowa choruje na sepsę i potrzebne są pieniądze na jej leczenie. Dopytywał seniorkę, ile pieniędzy ma w domu, a kobieta podała, że posiada 1600 złotych i 200 dolarów amerykańskich, a także poinformowała, jaką złotą biżuterię posiada.
- Oszuści wykorzystali przede wszystkim emocje seniorki i jej troskę o bliską osobę. W rozmowie przekazywali sobie telefon i odgrywali różne role, aby uwiarygodnić stworzoną historię - informuje podinsp. Elwira Kozłowska.
Do seniorki zadzwonił także fałszywy syn
Po chwili do rozmowy włączył się kolejny mężczyzna, podający się za syna seniorki. Zapłakanym głosem powiedział: "Mamusiu, ratuj Agatkę". W ten sposób oszuści jeszcze bardziej wzmocnili u kobiety przekonanie, że jej synowa znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu życia.
Rzekomy lekarz polecił seniorce przygotować pieniądze i biżuterię. Poinformował ją, że po odbiór przyjdzie pracownik apteki, a także nakazał, aby z nim nie rozmawiała, ponieważ mogłoby dojść do zakażenia.
Kobieta miała jedynie przekazać przygotowane rzeczy przez uchylone drzwi. Po pewnym czasie przed jej mieszkaniem pojawiła się kobieta w maseczce, która podała się za pracownika apteki.
Seniorka przekazała pieniądze i złotą biżuterię
Pokrzywdzona, zgodnie z instrukcjami przekazanymi przez telefon, przez uchylone drzwi przekazała kobiecie torbę z pieniędzmi i złotą biżuterią. Oszuści nie zakończyli jednak na tym rozmowy.
Rzekomy lekarz powiedział seniorce, że wyśle do niej karetkę, aby sprawdzić jej stan zdrowia, ponieważ wie, że kobieta jest zdenerwowana całą sytuacją. Seniorka czekała na przyjazd ambulansu, jednak około godziny 22, gdy nikt się nie pojawił, zorientowała się, że została oszukana.
W wyniku przestępstwa 92-latka straciła 1600 złotych, 200 dolarów amerykańskich oraz złotą biżuterię, w tym obrączki, pierścionki, bransoletkę i łańcuszki.
Policja ostrzega przed oszustami
Policjanci przypominają, że oszuści wykorzystują przede wszystkim emocje: strach, troskę o rodzinę oraz przekonanie, że trzeba działać natychmiast. Mogą występować w kilku rolach, przekazywać sobie telefon i tworzyć historię, która ma uwiarygodnić ich żądania.
- W przypadku telefonu z prośbą o pieniądze lub kosztowności warto zachować spokój i zweryfikować przekazywane informacje, zanim podejmie się jakiekolwiek działanie - podkreśla podinsp. Elwira Kozłowska.
Red
.




































