Złodziej-amant z ratusza
27 lutego 2012
Podobno internet potrafi zbliżyć. Czasami nawet bardziej, niż sobie człowiek mógłby życzyć. W Legionowie zacieśnianie więzi międzyludzkich doprowadziło do kradzieży.
Wycinka w Legionowie. "Gdyby to deweloper budował, byłby wielki protest"
W Legionowie, na działce u zbiegu ulic Warszawskiej, Sobieskiego i Wysockiego, trwa budowa nowej siedziby Powiatowej Instytucji Kultury (PIK). Jeszcze niedawno teren był zazieleniony.
Bezskutecznie. Łukasz G. po tym jak dostał "kosza" i widząc, że nic nie wskóra, poprosił kobietę, aby na chwilę zwolniła stanowisko i udostępniła mu komputer. Dziewczyna powiedziała, że w tej chwili jest to niemożliwe, ale sprawdzi czy któryś z innych komputerów nie jest wolny. Kiedy wróciła, podrywacza nie było. Razem z nim zginęła jej komórka.
Dwie godziny później telefon wrócił do właścicielki. 23-latek został oskarżony o kradzież, a jego o dwa lata młodszy kumpel - o paserstwo. Chcąc bowiem pomóc koledze, trefną komórę tuż przed zatrzymaniem namiętnego złodziejaszka schował w... bieliźnie. Nie wiadomo, z przodu czy z tyłu, ale na miejscu właścicielki Fulik zadbałby o dezynfekcję przed użyciem.
Tak czy owak, za nadmiar uczuć chłopaki mogą spędzić nawet pięć lat w towarzystwie wybitnie jednopłciowym...
TW Fulik
na podstawie informacji policji











































