Zespół fontann odmieni park Szymańskiego
25 lutego 2016
Odrestaurowany w ubiegłych latach park Szymańskiego przeżywa renesans. Niestety, tylko częściowo. Czy zaniedbana część parku od strony Wolskiej także doczeka się wreszcie rewitalizacji?
To bardzo niebezpieczne przejście. Będą światła
Przy przystankach "Młynarska" na ul. Leszno przejścia dla pieszych przez obie jezdnie zostaną wyposażone w sygnalizację świetlną. Inwestycja jest efektem audytu bezpieczeństwa, który wskazał na konieczność montażu świateł.
Bo zmodernizowana została tylko część parku. Tereny bliżej ulicy Wolskiej pozostały zaniedbane. W oczy kłują zarośnięte ścieżki, zdewastowane elementy małej architektury, a na samym środku straszy zdewastowana betonowa fontanna z czasów gierkowskiej świetności.
A szkoda, bo plan rewitalizacji okolic fontanny jest gotowy od kilku lat. Zakłada rozbiórkę starej konstrukcji i zastąpienie jej zespołem pięciu różnokolorowych fontann tworzących w słońcu efekt tęczy. Plan rewitalizacji okolic fontanny jest gotowy od kilku lat. Zakłada rozbiórkę starej konstrukcji i zastąpienie jej zespołem pięciu różnokolorowych fontann tworzących w słońcu efekt tęczy. Projekt przewiduje też poprowadzenie nowych alejek i wymianę oświetlenia. Koszt oszacowano na około 300 tys. zł. Projekt przewiduje też poprowadzenie nowych alejek i wymianę oświetlenia. Koszt oszacowano na około 300 tys. zł.
Niestety, inwestycja co roku spada z planu budżetowego. Rzecznik urzędu dzielnicy pociesza, że w tym roku zostanie na pewno przygotowana szczegółowa dokumentacja planowanego zespołu fontann. Prace zaś mają ruszyć w roku 2017. W tym urzędnicy planują za to remont brzegów rozlewiska między sztuczną rzeką a jeziorkiem od strony Wolskiej. Warto wspomnieć, że swoje pomysły na park mają także mieszkańcy. W ramach tegorocznego budżetu partycypacyjnego zgłoszony został projekt remontu ścieżek spacerowych, tras dla rolkarzy, wymiany ławek. Jest więc szansa, że niezbyt licznie dziś odwiedzana część parku Szymańskiego już wkrótce na nowo zatętni życiem.
(wk)
.











































