Zakrwawiony mężczyzna siedział na chodniku. Strażnicy ruszyli z pomocą
3 września 2026
Kilka minut przed 23 strażnicy miejscy otrzymali wezwanie do mężczyzny leżącego na przystanku przy ulicy Kijowskiej. Na miejscu zobaczyli zakrwawionego człowieka, któremu trzeba było udzielić pomocy i wezwać pogotowie.
We wtorek, 1 września, kilka minut przed godz. 23 strażnicy z VI Oddziału Terenowego otrzymali wezwanie do leżącego mężczyzny na przystanku przy ulicy Kijowskiej. Na miejscu okazało się, że interwencja będzie poważniejsza, niż mogło się początkowo wydawać.
Dziki na osiedlach Pragi Północ to niejedyni niepożądani goście
Na osiedlach Pragi Północ obecność dzików to niejedyny problem. Są jeszcze szczury, a wszystkiemu winne - po części - mogą być sami mieszkańcy.
Zakrwawiony mężczyzna potrzebował pomocy
- Mężczyzna siedział na chodniku, obok wiaty przystankowej. Jego twarz była cała zakrwawiona, a chodnik wokół niego pokrywały plamy krwi. Natychmiast przystąpiliśmy do działania - relacjonuje jeden ze strażników biorących udział w interwencji.
Funkcjonariusze szybko oczyścili twarz mężczyzny. Wtedy okazało się, że źródłem krwawienia jest głęboko rozcięty łuk brwiowy. Strażnicy opatrzyli ranę i wezwali na miejsce pogotowie.
Nie chciał jechać do szpitala
- Nie udało nam się ustalić, w jaki sposób doszło do powstania rany. Mężczyzna początkowo nie chciał również, aby ratownicy zabrali go do szpitala. Twierdził, że sam sobie poradzi - mówi strażnik.
Ostatecznie funkcjonariuszom udało się przekonać mężczyznę, by skorzystał z pomocy medycznej. Został zabrany przez zespół ratownictwa medycznego do Szpitala Praskiego.
Strażnicy miejscy mają uprawnienia ratownicze
W warszawskiej Straży Miejskiej służy ponad 150 funkcjonariuszek i funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi. W większości radiowozów patrolujących miasto znajduje się również defibrylator AED.
Red
.



































