Zagubiony senior spędził noc na przystanku. Pomogła mu przypadkowa kobieta
21 sierpnia 2026
86-letni mężczyzna był zdezorientowany i nie wiedział, gdzie się znajduje ani dokąd zmierza. Na przystanku przy ul. Modlińskiej zauważyła go przypadkowa kobieta, która nie pozostała obojętna i czekała z seniorem na przyjazd strażników miejskich.
W czwartek, 20 sierpnia, około godziny 9 strażnicy z VI Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o zdezorientowanym mężczyźnie przebywającym na przystanku MZA przy ul. Modlińskiej. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na miejsce i po kilku chwilach zastali osobę zgłaszającą oraz seniora, który miał na sobie dwa różne buty.
Warszawa wyburzy rodzinny dom pod ścieżkę rowerową. "445 tys. zł nie starczy nawet na kawalerkę"
To może spotkać każdego. Wzbiera złość i niedowierzanie, kiedy dowiadujemy się, że czyjś dom rodzinny, w którym się wychował, dorastał, założył rodzinę i z którym ma nierozerwalne wspomnienia, musi ustąpić... ulicy i ścieżce rowerowej. Bo tak wymyślili urzędnicy. Jeszcze większą złość budzi fakt, że w ramach zadośćuczynienia za duży dom z działką na Białołęce warszawscy urzędnicy proponują 445 tys. zł, a więc kwotę, która nie wystarczy nawet na... kawalerkę. A w ramach usprawiedliwienia dodają: "Takie sytuacje są zawsze trudne dla obu stron". Czyżby?
86-letni mężczyzna był wyraźnie zdezorientowany. Nie wiedział, gdzie się znajduje, skąd przyszedł ani dokąd zmierza. Pamiętał jedynie, że noc spędził na przystanku.
"W takich sytuacjach najważniejsze jest nawiązanie odpowiedniego kontaktu z taką osobą, dotarcie do niej i zapewnienie jej poczucia bezpieczeństwa" - podkreśla starszy inspektor Robert Cieciera z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego.
Strażnicy odnaleźli rodzinę 86-latka
Obaj strażnicy są ratownikami KPP i niejednokrotnie udzielali pomocy osobom cierpiącym na zaburzenia pamięci czy demencję. Na szczęście tym razem mężczyzna nie potrzebował pomocy medycznej.
Funkcjonariuszom udało się ustalić numer telefonu do jego córki, którą natychmiast poinformowali o odnalezieniu ojca. Kobieta z ulgą przyjęła wiadomość, że tata jest bezpieczny. Wyjaśniła, że w nocy samowolnie opuścił mieszkanie w Ząbkach, a jego zaginięcie zostało już zgłoszone.
Córka od razu wyruszyła po ojca. Nie minęła nawet godzina, gdy przyjechała na miejsce i przejęła opiekę nad 86-latkiem. Była lekko zdenerwowana, ale przede wszystkim szczęśliwa, że ojciec jest cały i zdrowy. Kobieta wyjaśniła, że był to pierwszy raz, kiedy senior wyszedł z domu i zgubił drogę.
Opaska lub identyfikator ICE może pomóc seniorowi
Strażnicy zasugerowali kobiecie wyposażenie ojca w opaskę lub identyfikator ICE zawierający numer telefonu do bliskich oraz informacje o ewentualnych chorobach. Takie rozwiązanie może znacznie ułatwić i przyspieszyć kontakt z rodziną oraz pomóc w szybkim udzieleniu pomocy, gdyby podobna sytuacja wydarzyła się w przyszłości.
Red
.










































