Wyszedł z aresztu i znów napadł. Ponownie wyrwał torebkę tej samej kobiecie
9 marca 2026
45-letni mężczyzna podejrzany o napady na kobiety w Warszawie ponownie dopuścił się przestępstwa zaledwie kilka godzin po wyjściu z aresztu. Na Pradze-Północ wyrwał torebkę tej samej kobiecie, którą napadł kilka miesięcy wcześniej.
Do zdarzenia doszło 7 marca 2026 roku przy ulicy Brechta w Warszawie. Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI ustalili w trakcie czynności operacyjnych, że doszło tam do kradzieży szczególnie zuchwałej, polegającej na tzw. wyrwaniu torebki.
Warszawską Kartę Miejską wyrobimy online
Osoby chcące wyrobić Warszawską Kartę Miejską lub wgrać na nią uprawnienia do zniżki mogą to załatwić w nowym Elektronicznym Punkcie Obsługi Pasażerów.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że sprawcą jest 45-letni mężczyzna znany policji z wcześniejszych przestępstw przeciwko mieniu. Po zdarzeniu oddalił się w kierunku ulicy Równej.
Szybka akcja policjantów z Pragi-Północ
Policjanci natychmiast udali się we wskazany rejon i zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Po wylegitymowaniu potwierdzili jego tożsamość i zatrzymali go.
Podczas rozmowy 45-latek przyznał się do kradzieży. Oświadczył, że z torebki zabrał pieniądze w kwocie ponad 150 złotych, a następnie wyrzucił torebkę wraz z pozostałymi przedmiotami do pojemnika na śmieci znajdującego się pomiędzy budynkami.
Policjanci sprawdzili wskazane miejsce i odzyskali wyrzucone przedmioty. W trakcie przeszukania zatrzymanego znaleziono przy nim 136,48 złotych, które zabezpieczono jako dowód w sprawie.
Ta sama ofiara co kilka miesięcy wcześniej
Jak ustalili funkcjonariusze, pokrzywdzoną była ta sama kobieta, którą ten sam mężczyzna napadł w grudniu ubiegłego roku. Wówczas użył przemocy - szarpał i popchnął kobietę, a następnie zabrał jej torebkę. Sprawa była szeroko opisywana przez media ogólnopolskie.
Napad kilka godzin po wyjściu z aresztu
W związku z tamtym zdarzeniem sąd zastosował wobec 45-latka tymczasowe aresztowanie. Z ustaleń policjantów wynika, że 7 marca, zaledwie kilka godzin po opuszczeniu aresztu śledczego, mężczyzna ponownie dopuścił się podobnego czynu i wybrał tę samą ofiarę.
Po wykonaniu czynności procesowych zatrzymany został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Red
.





































