Park sensoryczny między jezdniami? Oryginalna koncepcja mieszkańców
13 lutego 2024
"Troskliwe Bielany - minipark sensoryczno-orientacyjny" - jeden z projektów złożonych do budżetu obywatelskiego zakłada stworzenie ogrodów... pomiędzy ruchliwymi jezdniami ulicy Kasprowicza.
Coraz częściej projekty budżetu obywatelskiego mocno zaskakują. W tym wypadku sam pomysł za pół miliona złotych nie wzbudza kontrowersji, jednak lokalizacja już tak.
Budżet obywatelski w Warszawie
Patryk Bernardelli i Maria Małecka-Rzodkiewicz wymyślili utworzenie ogrodów sensorycznych i toru do samodzielnej nauki jazdy na wózku inwalidzkim na terenie zielonym między jezdniami ulicy Kasprowicza na odcinku od ul.
Słowa matki z Wawrzyszewa
Przeczytanie na murze na Wawrzyszewie krótkiego napisu poskutkowało dogłębnymi badaniami nad subkulturą hip-hopową.
Makuszyńskiego do al. Zjednoczenia.
Czym są ogrody sensoryczne? Jak czytamy, "są to takie ogrody, w których odpowiedni dobór roślin i aranżacja przestrzeni sprzyjają doświadczaniu otoczenia wszystkimi zmysłami (węch, wzrok, słuch, dotyk). W takiej przestrzeni można poczuć się jak w innym, bajkowym świecie i oderwać od żmudnej codzienności, co powinno korzystnie wpłynąć na stan psychiczno-fizyczny mieszkańców dzielnicy. Przebywanie w takim ogrodzie może mieć też wymiar terapeutyczny i edukacyjny. Najczęściej ogrody sensoryczne tworzone są z myślą o osobach z niepełnosprawnościami, które ze względu na określone dysfunkcje potrzebują dodatkowej stymulacji poszczególnych zmysłów".
Wymiar terapeutyczny między jezdniami
Jaki "wymiar terapeutyczny" miałoby mieć przebywanie w nawet najciekawiej zaaranżowanej zielonej przestrzeni w głośnej i zanieczyszczonej spalinami przestrzeni pomiędzy ruchliwymi jezdniami? Trudno to pojąć. Tym bardziej nie przekonuje nas, że w takiej przestrzeni "można poczuć się, jak w innym, bajkowym świecie". Wiemy natomiast, że - przy ewentualnym zwycięstwie tego projektu i jego późniejszej realizacji - nie tylko otaczające rośliny sprzyjać będą "doświadczaniu otoczenia wszystkimi zmysłami". Bliskość przejeżdżających z obu stron pojazdów z pewnością nie umknie też uwadze zmysłom węchu, słuchu i wzroku.
Pomysł lokalizacji dla tej inwestycji nie został - delikatnie mówiąc - przemyślany. Póki co musi przejść ocenę formalno-prawną, a na tym etapie urzędnicy mogą dokonać poprawek, w tym zaproponować inną lokalizację lub odrzucić w całości, nie dopuszczając do czerwcowego głosowania mieszkańców. Dwukrotne "zielone światło" - od urzędników i głosujących mieszkańców - oznaczać będzie realizację tej inwestycji już w przyszłym roku.
MB
.












































