Oszustwa na promocjach cashback. 41-latek z 630 zarzutami
17 kwietnia 2026
Policjanci z Mokotowa zatrzymali 41-latka podejrzanego o oszustwa związane z promocjami cashback przy zakupie telefonów. Usłyszał aż 630 zarzutów.
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą, działając pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów, ustalili i zatrzymali osobę podejrzaną o oszustwa związane z promocjami typu cashback przy zakupie telefonów komórkowych. 41-letni mężczyzna usłyszał łącznie 630 zarzutów. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańcy Dolnego Mokotowa chcą powrotu Veturilo na Czerską
Po likwidacji stacji Veturilo przy ul. Czerskiej mieszkańcy Dolnego Mokotowa skarżą się na brak dostępu do rowerów miejskich. Jedyna pobliska stacja - przy ul. Chełmskiej - w godzinach porannych świeci pustkami, a po południu jest przepełniona.
Jak działał mechanizm oszustwa cashback
Sprawa rozpoczęła się w sierpniu 2023 roku, po zawiadomieniu złożonym przez jedną z firm zajmujących się produkcją i sprzedażą telefonów komórkowych. Z ustaleń wynikało, że firma organizowała promocje typu cashback, polegające na zwrocie części ceny po zakupie urządzenia u wskazanych partnerów. Warunkiem było spełnienie określonych wymagań i złożenie odpowiedniej dokumentacji.
W trakcie trwania promocji ujawniono jednak liczne podejrzane zgłoszenia. Zakupy miały odbywać się niezgodnie z regulaminem, a przedstawiane dokumenty budziły poważne wątpliwości.
Analiza danych i ustalenia policji
W toku śledztwa funkcjonariusze przeanalizowali obszerny materiał dowodowy, w tym dane telekomunikacyjne i bankowe. Ustalono, że 186 zgłoszeń zostało wysłanych z czterech adresów IP, w tym aż 124 z jednego. Policjanci sprawdzili również tysiące rachunków bankowych, na które trafiały środki z programu cashback. Z ustaleń wynika, że pieniądze były następnie przekazywane na konto jednej osoby.
Akt oskarżenia i grożąca kara
Na podstawie zgromadzonych dowodów ustalono, że za proceder odpowiada 41-letni mężczyzna. Początkowo przyznał się do zarzutów, jednak później zmienił stanowisko i nie przyznał się do winy.
Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu. Za oszustwa grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest efektem długotrwałej i skrupulatnej pracy funkcjonariuszy zajmujących się przestępczością gospodarczą.
Red
.








































