Mieszkańcy proponują: "kompostownik społeczny" obok przepompowni
9 lutego 2021
Jeden z mieszkańców dzielnicy chce zaproponować sąsiadom... wspólne kompostowanie odpadów. Potrzeba 10 tysięcy złotych.
Propozycja budowy na pograniczu Tarchomina i Nowodworów "społecznego" kompostownika to jeden z najbardziej oryginalnych pomysłów, jakie zgłoszono do budżetu obywatelskiego na przyszły rok. Pojemnik na biologiczne odpadki miałby stanąć na skwerze na rogu Mehoffera i Strumykowej, "w miejscu niewyeksponowanym, ale łatwo dostępnym".
Kompostownik w mieście
Kompostownik miałby około 3,6 m długości i 1,2 m szerokości, składałby się z trzech komór.
"Łopaty pamięci" dla Zenków z Wiklinowej. Mieszkańcy drwią z urzędników
Na Henrykowie i Wiśniowie mieszkańcy niektórych ulic czują się niemal jak w Średniowieczu, mimo że białołęcki ratusz mają niemal po sąsiedzku. Projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego można odebrać jako manifest frustracji wobec wieloletniej inwestycyjnej indolencji urzędników.
Do pierwszej miałyby być teoretycznie wsypywane resztki organiczne, a pozostałe byłyby oznaczone "jako te, do których nie wrzucamy świeżych odpadków" - byłby tam przesypywany świeży kompost.
- Przy kompostowniku stanęłaby duża i wytrzymała tablica informacyjna z wyraźnymi zasadami korzystania z kompostownika oraz z informacją, kto jest opiekunem kompostownika - pisze pomysłodawca. - Ważne, aby tekst był wyraźny i czytelny także dla osób starszych.
Nowa sąsiedzka moda?
- Wbrew powszechnym obawom dobrze prowadzony kompostownik nie śmierdzi i nie uprzykrza życia mieszkańcom - zapewnia pomysłodawca. - Przy okazji stawiania kompostownika odbyłyby się warsztaty edukacyjne na temat kompostowania. Warsztaty byłyby przeprowadzone w ciepłych miesiącach, na zewnątrz, przy samym kompostowniku. Firma odpowiedzialna za obsługę kompostownika będzie co najmniej raz na tydzień sprawdzać jakość i rodzaj wyrzucanych odpadków oraz, co jakiś czas przerzucać zawartość komór (z pierwszej do drugiej, z drugiej do trzeciej).
Czy kompostownik rzeczywiście byłby wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem? A może szybko zmieniłby się w ogólnodostępny śmietnik i zaczął konkurować pod względem uciążliwości z sąsiednią przepompownią? Pomysł jest na razie weryfikowany przez urzędników (wątpliwości budzi m.in. zaskakująco niska cena - 10 tys. zł za duży pojemnik i obsługę). Jeśli okaże się zgodny z zasadami budżetu obywatelskiego i zbierze odpowiednio dużo głosów, kompostownik stanie w przyszłym roku.
(dg)
.







































