Trzysta krzewów w mieszkaniu. Domowi ogrodnicy za kratkami
13 października 2016
Zamiast bielizny na sznurze wisiały konopie. Bielańska policja zlikwidowała szóstą w tym roku domową plantację marihuany.
- Działali w dwóch miejscach.
Potok Bielański przejdzie do historii? Mieszkańcy alarmują: wody prawie nie ma
Potok Bielański, jeden z charakterystycznych cieków wodnych północnej Warszawy, zmaga się z coraz większym problemem niedoboru wody. Mieszkańcy i radni alarmują, że na wielu odcinkach koryto niemal całkowicie wyschło, a przyczyną są przede wszystkim susze i zmiany klimatyczne.
W podwarszawskich Łomiankach i na bielańskiej Chomiczówce policjanci zabezpieczyli łącznie 47 krzewów marihuany, 300 suszących krzewów, 70 gramów marihuany i 30 gramów amfetaminy - wylicza kom. Elwira Kozłowska z biura prasowego policji. - Oprócz narkotyków znaleźliśmy wagę elektroniczną i ponad 30 tys. zł - dodaje.
33-letni Robert M. i jego wspólnik 37-letni Piotr M. zostali zatrzymani i obecnie przebywają w policyjnym areszcie. Za uprawę i posiadanie narkotyków grozi im trzyletnia odsiadka, za handel - 12 lat za kratkami.
Od początku roku policja na Bielanach zlikwidowała sześć plantacji konopi, a 118 osób usłyszało zarzuty posiadania narkotyków.
(mk)
.











































