Terminy w postępowaniu sądowym - cz. II
23 listopada 2006
Ze względu na kluczową rolę zachowania terminów dla uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia w postępowaniu cywilnym, chciałabym przekazać Czytelnikom nieco więcej informacji na ten temat.
- terminy określające do kiedy możemy dochodzić naszych praw - są to przede wszystkim terminy przedawnienia,
- terminy dotyczące samego postępowania przed sądem.
- termin do wniesienia zażalenia na postanowienie sądu - jeden tydzień,
- termin na złożenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku - jeden ty-dzień,
- termin na wniesienie apelacji - dwa tygodnie.
Warszawa dwóch prędkości. Gdy płoną peryferia, stroimy Kruczą
Warszawa ma dziś problem nie z brakiem pieniędzy. Warszawa Trzaskowskiego ma problem z priorytetami. Bo kiedy człowiek czyta komunikat Zarządu Dróg Miejskich o przebudowie ulicy Kruczej, może odnieść wrażenie, że żyje w mieście, które rozwiązało już wszystkie podstawowe problemy i właśnie weszło w etap cywilizacyjnego feng shui. Jak w SimCity po odblokowaniu poziomu "estetyka premium".
Po wniesieniu pozwu sąd wskazuje termin w jakim należy pozew opłacić. Nie-opłacenie pozwu w tym terminie spowoduje, że sąd zwróci pozew w ogóle nie roz-patrując sprawy. Często nie ma to większego znaczenia, ponieważ zwrócony pozew można ponownie złożyć do sądu i jeśli tym razem zostanie opłacony zgodnie z wez-waniem sądu, sąd go rozpatrzy. Jednakże jeśli pozew został wniesiony tuż przed terminem przedawnienia roszczenia, zwrócenie pozwu spowoduje, że nastąpi przedawnienie. W takim wypadku nawet jeśli pozew zostanie złożony ponownie, to roszczenie już się przedawniło.
Pilnowanie wszystkich terminów w postępowaniu sądowym jest szczególnie istotne teraz, gdy sądy nie mają już obowiązku - jak było to za rządów poprzednie-go systemu - docierać do prawdy obiektywnej. Przepisy zostały zmienione i obec-nie sąd bierze pod uwagę tylko dowody zgłoszone przez stronę i to w przepisanym terminie. Jeśli strona czegoś zaniedba, nie zgłosi dowodu, zgłosi dowód nieprawid-łowo lub po terminie - sąd nie weźmie go pod uwagę i wyda rozstrzygnięcie nie-korzystne.
Ponieważ sąd nie musi dotrzeć do prawdy obiektywnej, oznacza to, że przed sądem jest prawdą tylko to, co zostanie sądowi przedstawione w odpowiedni spo-sób i w odpowiednim czasie. Osobiste przeświadczenie o słuszności nie ma tu nic do rzeczy.
Agnieszka Pajer
Radca Prawny
Autorka prowadzi Kancelarię Prawną.







































