REKLAMA

pan materac bartycka otwarcie 1pan materac bartycka otwarcie 2pan materac bartycka otwarcie 0
Białołęka

kultura »

 

Stanowczo za głośny Turnau

  19 stycznia 2007

350 po raz pierwszy, 350 po raz drugi i przypuszczalnie zagadkowa liczba padłaby po raz trzeci. Sala widowiskowa Białołęckiego Ośrodka Kultury licząca właśnie 350 miejsc siedzących, dwukrotnie wypełniona była w komplecie. Bezprecedensowy wieczór 7 stycznia zapisze się w historii ośrodka i z całą pewnością pozostanie na długo w pamięci wszystkich, którzy w nim uczestniczyli.

REKLAMA

autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0
Artysta gościł na scenie BOK-u już po raz czwarty. Jednak tym razem jego koncert zdecydowanie różnił się od poprzednich. Tuż po promującym nową płytę koncercie w sali kongresowej, krakowski bard Grzegorz Turnau wystąpił w Białołęckim Ośrodku Kultury. Co z Trasą Mostu Północnego na Białołęce? Miasto przesuwa termin Co z Trasą Mostu Północnego na Białołęce? Miasto przesuwa termin Przedłużenie Trasy Mostu Północnego od ulicy Modlińskiej na wschód mogłoby znacząco poprawić komunikację na Białołęce. O dociągnięciu drogi do ulic Płochocińskiej i Białołęckiej mówi się od lat, a pierwsze zapowiedzi pojawiały się już przy okazji Euro 2012. Miasto uwzględniło inwestycję w projekcie strategii Warszawa2040+, ale na razie nie ma harmonogramu ani zarezerwowanych pieniędzy na jej realizację.

Program koncertu obejmował utwory z najnowszego albumu poświęconego twórczości Marka Grechuty pod tytułem "Historia pewnej podróży". Pojawiły się niemal wszystkie zarejestrowane na krążku utwory oraz najbardziej popularne kompozycje samego Turnaua. Nie zabrakło singla promującego płytę - "Nie wiem o trawie" oraz "Gaju" czy "Świata w obłokach". Jednak część przybyłych miłośników twórczości Grechuty czuła pewien niedosyt, spodziewając się dosłownego odnie-sienia do kompozycji nieodżałowanego artysty.

Grzegorz Turnau dokonał interpretacji twórczości swego mistrza spoglądając nań z dystansem. Dotknął kompozycji Grechuty, o którym na łamach "Tygodnika Powszechnego" pisał: "Był najwybitniejszym polskim kreatorem i wokalistą tzw. lekkiej muzy. Dla wszystkich wielbicieli mądrego divertimenta na zawsze pozosta-nie ona "muzą pomyślności". Dzięki elastycznemu podejściu i wielkiej fascynacji twórczością Grechuty ponowne odczytanie znanych utworów pozwoliło Turnauowi wypowiedzieć je swym indywidualnym artystycznym językiem.

Wielbiciele brzmienia, do jakiego przyzwyczaił swoją publiczność Turnau po wysłuchaniu płyty mogli poczuć się zaskoczeni nowym, dynamicznym, a chwilami nawet rockowym albumem. Podczas koncertu pojawiły się silne akcenty - zwłasz-cza brzmienie gitary Jacka Królika. Muzyczną wypowiedź konkretyzowała silna sekcja rytmiczna - perkusista Sławek Berny, oraz na co dzień grający z Anna Marią Jopek, Robert Kubiszyn, który podczas koncertu grał wyłącznie na sześciostrunowej gitarze basowej nie wykorzystując obecnego na płycie kontrabasu. Właśnie dzięki zdecydowanemu brzmieniu sekcji mogliśmy usłyszeć doskonałe wykonanie "Węd-rówki" ozdobionej jasną frazą akordeonu multiinstrumentalisty Michała Jurkiewicza czy wysłuchać bardzo motorycznego "Motorka". Ze sceny popłynęła również lirycz-na "Lanckorona" rozjaśniona ciepłą solówką saksofonisty Leszka Szczerby.

Podczas jednego wieczoru Grzegorz Turnau zabrał białołęcką publiczność w podróż dwukrotnie. W trakcie obu koncertów, zarówno towarzyszący mu instru-mentaliści, jak sam artysta, grali absolutnie perfekcyjnie, co jest niezwykle trudne przy dwóch koncertach z rzędu. Publiczność doceniła precyzję muzyków i tę specy-ficzną lekkość i refleksyjność kompozycji Marka Grechuty, jaka pomimo nowych aranżacji unosiła się w dźwiękowej przestrzeni.

Ogromne zainteresowanie pierwszym koncertem, początkowo jedynym, jaki miał się odbyć 7 stycznia, skłoniła organizatorów do poproszenia Artysty o kolejny koncert tego samego wieczoru. Czy podobnie będzie za rok? Jak wspomniał Grze-gorz Turnau podczas koncertu, dużą sympatią darzy Białołęcki Ośrodek Kultury, a inauguracja nowego roku dźwiękami wypływającymi spod palców krakowskiego artysty to niemal tradycja. Pozostaje wyczekiwać kolejnego stycznia i kolejnych wzruszeń...

Wielkim mankamentem wspaniałego koncertu była jego głośność. Dało się zauważyć widzów zatykających uszy, jak i usłyszeć komentarze po koncercie, że należałoby wykonawców wysłać do filharmonii, żeby zrozumieli, że muzyka to nie decybele. Dobrze by było, gdyby BOK ustalił maksymalną głośność dla sali na van Gogha i przyjeżdżającym na gościnne występy akustykom nie pozwalał ustawiać więcej.

Zz,bw

.

Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

moje bielany 10-2026 2moje bielany 10-2026 0

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

REKLAMA

cmp mamy 1cmp mamy 2cmp mamy 0

Najnowsze informacje na Tu Białołęka

REKLAMA

olowkowa kraina swiatowida rocznik 2024 2olowkowa kraina swiatowida rocznik 2024 0

Najchętniej czytane na Tu Białołęka

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni