Śledztwo w sprawie awarii kolektora przejęło CBA
23 maja 2020
Śledztwo w sprawie zanieczyszczenia Wisły ściekami i wyrządzenia szkody majątkowej zostało przejęte przez służby specjalne.
Warszawiacy zdążyli już zapomnieć o awarii kolektora, do której doszło w sierpniu ubiegłego roku na Młocinach, ale śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Jak informuje Prokuratura Regionalna w Warszawie, sprawę przejęło Centralne Biuro Antykorupcyjne. Służby specjalne badają dwa wątki: zanieczyszczenie Wisły i sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego oraz wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach poprzez nieprawidłowy nadzór nad rozbudową i eksploatacją systemu oczyszczania ścieków.
Warszawa tonie w starych ubraniach. Mieszkańcy krytykują ratusz
Warszawski Zarząd Oczyszczania Miasta na Facebooku zwraca uwagę mieszkańcom na nagminne pozostawiane stare ubrania, które piętrzą się wokół pojemników na zużytą odzież. Jak przypominają urzędnicy "tekstyliów można się pozbyć legalnie". Co na to komentujący tę sprawę warszawiacy?
"Pogorszenie stanu czystości"
W wyniku awarii do Wisły trafiło ponad 5 mln m3 ścieków, przy czym 3,6 mln m3 zrzucono prosto do rzeki a 1,4 mln m3 przedostało się do niej wskutek opadów deszczu, tzw. zrzutem burzowym. Do wody dostały się m.in. rtęć, kadm i aldryna, bardzo szkodliwe dla fauny i flory.
- Z przekazanej dotychczas oceny wynika, że w porównaniu do stanu z 2018 roku w punktach na terenie Warszawy stwierdzono pogorszenie z I klasy czystości wód na stan poniżej dobrego - podał w lutym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. - Zrzut ścieków spowodowany awarią układu przesyłowego miał wpływ na jakość wody Wisły na obszarze województwa mazowieckiego.
I tak było źle?
- Nieuzasadniona jest ocena, że w porównaniu do stanu z 2018 roku nastąpiło pogorszenie jakości wody w Wiśle z pierwszej klasy czystości do stanu poniżej dobrego - odpowiedziało Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. - Jest to sformułowanie nieprecyzyjne, mogące wprowadzać w błąd, a przede wszystkim odbiegające od aktualnego systemu klasyfikacji czystości wód. Zgodnie z wynikami badań Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska z lat 2017-2018, już w 2018 roku, a więc na długo przed awarią, sam inspektorat ocenił stan wody w Wiśle na odcinku warszawskim jako zły.
Według wodociągowców monitoring wskazał, że zrzut ścieków powodował tylko lokalne i przejściowe pogorszenie jakości wody, z kolei obecność metali ciężkich w Wiśle jest "od paru lat śladowa". MPWiK oskarżył także WIOŚ o dezinformację i rozsyłanie do mediów wyrwanych z kontekstu, nieprecyzyjnych informacji.
CBA u wodociągowców
W grudniu CBA poinformowało, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury zatrzymali trzy osoby w związku z innym śledztwem, dotyczącym korupcji w MPWiK. Wśród zatrzymanych znaleźli się Wiesław M., były dyrektor pionu wsparcia, Jacek M. były kierownik w tym samym pionie oraz Rafał T., były wspólnik współpracującej z MPWiK firmy z województwa śląskiego. Zarówno Wiesław M., jak i Rafał T. zatrzymani zostali po raz drugi, po uchyleniu przez sąd tymczasowego aresztowania.
Zarzuty wobec trzech mężczyzn dotyczą działania na szkodę MPWiK i innych oferentów podczas realizowania zamówień publicznych.
(dg)
.






































