Samochodowa plaga na Bródnie. Parkują nawet na przystankach
17 sierpnia 2016
Niszczą chodniki i trawniki, utrudniają wyjście z autobusu i ograniczają widoczność na skrzyżowaniach. Łamiący prawo kierowcy są niemal bezkarni.
P+R Bródno do 2027 roku? Wyścig z czasem
Warszawa planuje budowę dwóch nowych parkingów "Parkuj i Jedź" - w Rembertowie przy ul. Cyrulików i na Bródnie przy stacji metra. Będą to odpowiednio 18. i 19. obiekt w stołecznym systemie P+R zarządzanym przez ZTM.
Choć obok urzędu dzielnicy znajduje się bezpłatny parking, na którym zazwyczaj są wolne miejsca, wielu kierowców zostawia swoje samochody... na przystankach autobusowych. Podobnie jest w pobliżu Szpitala Bródnowskiego, na terenie którego można zaparkować na 15 minut za darmo, a na godzinę za 4 zł. Szansa na dostanie mandatu jest najwyraźniej na tyle mała, że kierowcy już dawno zmienili w dziki parking pobliski przystanek. Dłuższy spacer ulicą Kondratowicza pozwala stwierdzić, że samochody stoją dosłownie wszędzie, gdzie da się wjechać: na chodnikach, trawnikach i skrzyżowaniach. Nie przeszkadzają nawet słupki, które często da się ominąć po trawie. Od początku roku straż miejska interweniowała w sprawie nielegalnego parkowania na Targówku ponad pięć tysięcy razy.
- 745 zdarzeń dotyczyło parkowania na zieleni, 181 - parkowania na miejscach wyznaczonych dla osób z niepełnosprawnością - wylicza Jolanta Borysewicz ze Straży Miejskiej. - 315 sprawców ukarano mandatami, w 4794 przypadkach wszczęto procedurę pod nieobecność kierującego pojazdem, w 491 przypadkach zastosowano środki oddziaływania wychowawczego, 312 razy funkcjonariusze wydali dyspozycję usunięcia pojazdu na koszt właściciela.
(dg)
.










































