Psy pod kontrolą
30 listopada 2002
W związku z serią tragicznych w skutkach pogryzień przez niebezpieczne psy w ciągu ostatnich miesięcy, wzmogły się działania prewencyjne stołecznej straży miejskiej. Patrole zwracają szczególną uwagę na duże psy biegające luzem, bez smyczy i kagańca.
Nowa szkoła na Targówku Fabrycznym coraz bliżej. W pakiecie powstanie ogromne osiedle
Na Targówku Fabrycznym coraz bliżej realizacji dużej inwestycji mieszkaniowej przy ul. Radzymińskiej. Wraz z osiedlem dla ponad 3,5 tys. mieszkańców powstać ma także nowa szkoła podstawowa dla około 600 uczniów.
Oczywiste jest, że wszyscy chcieliby czuć się bezpiecznie. Duże, biegające samopas psy nie zawsze to gwarantują.
- Strażnicy widząc duże psy, które mogą stwarzać zagrożenie dla otoczenia nie upominają już ich właścicieli, tylko kierują od razu wnioski do sądów grodzkich. Tylko w ostatnim tygodniu było takich wniosków kilkadziesiąt - powiedział"Echu" rzecznik prasowy straży miejskiej Rafał Lasota. - Poza miejscami spacerów kontrolowane są przede wszystkim tereny przylegające do szkół i inne miejsca, gdzie przebywa wiele osób.
Nie zapadł jeszcze żaden wyrok. Na to trzeba będzie poczekać przynajmniej cztery do sześciu tygodni.
Rzecznik zapewnia także, że strażnicy są wyrozumiali dla jamników i innych małych piesków, o których nigdy nie słyszano, by były w stanie kogokolwiek pogryźć. Nie zmienia to faktu, że wiele osób nie ma dostatecznej świadomości tego, że ich pies może być groźny i zachować się w sposób niekontrolowany. Za niebezpiecznego może być przez osobę postronną uznany każdy duży pies, niezależnie od rasy i taki powinien być na smyczy, w kagańcu i pod staranną kuratelą właściciela.
Zwracanie uwagi na biegające bez dozoru psy, to nie tylko zadanie dla straży miejskiej. Uwagę powinni zwracać wszyscy. To jedyny sposób na podniesienie świadomości i wiedzy o sytuacjach, które mogą, choć nie muszą, być groźne.
aga
.






































