Poczta nie ma kasy
29 sierpnia 2008
Ścisk w placówkach pocztowych na Bemowie jest coraz większy, a pocztowcy wciąż nie uruchamiają nowych oddziałów.
O tym, że na bemowskich pocztach w kolejkach stoi coraz więcej petentów, a czas oczekiwania do okienka wydłuża się z miesiąca na miesiąc pisaliśmy w "Echu" kilka razy.
Sarny kontra deweloperzy. Czy przyroda przetrwa napór betonu?
Na warszawskim Chrzanowie wciąż można spotkać sarny, choć wokół rosną nowe osiedla. Mieszkańcy pytają, co stanie się ze zwierzętami, gdy przyroda przegra z betonem. Radni apelują o przeniesienie zwierząt, a Lasy Miejskie odpowiadają: sarny radzą sobie w miastach.
Do tej pory nic się nie zmieniło, proponowane lokale użytkowe w centrum handlowym przy Carrefourze na Pow-stańców Śląskich i w Wola Parku nie skusiły pocztowców.
- Nie mogliśmy dogadać się z firmą Ceffic Polska, która zarządza lokalami. Proponowany koszt za wynajem punktów był zdecydowanie za wysoki. Nie możemy sobie pozwolić na takie wydatki, dlatego zrezygnowaliśmy z obu propozycji - mówi Michał Dziewulski z Poczty Polskiej.
Czy to oznacza, że sytuacja na bemowskich pocztach nie zmieni się?
- W I kwartale 2009 planujemy otworzyć nową placówkę przy Wrocławskiej 18. Oczywiście w dalszym ciągu szukamy innych odpowiednich miejsc, gdzie niewielkim kosztem można utworzyć kolejne oddziały na Bemowie. Niestety znalezienie lokum jest bardzo trudne - dodaje Dziewulski.
Otwarcie jednego dodatkowego oddziału z pewnością nie przyniesie ulgi miesz-kańcom, a wizyty na poczcie pozostaną udręką. Wyraźnie jednak widać, że Poczcie Polskiej nie bardzo zależy na otwieraniu nowych placówek i to nie tylko na Bemo-wie, ale i w całej Warszawie. Oby szybko przyszedł dzień, kiedy obok poczty wy-rośnie prężna konkurencja.
Agnieszka Pająk-Czech
.











































