Plac zabaw w Falenicy za... milion złotych
13 września 2013
Milion złotych będzie kosztować budowa placu zabaw przy Frenkla. Pieniądze zostaną wydane na zabawki, budowę parkingu i nowe oświetlenie.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
Tak czy inaczej kwota jest ogromna i budzi kontrowersje.
- Milion złotych zostanie przeznaczone na modernizację placu zabaw w osiedlu Falenica przy ul. Frenkla, ale także na zagospodarowanie terenu wokół niego, czyli parkingu, zieleni i oświetlenia - podkreśla wiceburmistrz Adam Godusławski.
Na przedstawionych przez urząd dzielnicy planach widzimy, że przy Frenkla ma powstać plac zabaw oraz ponad 80 miejsc parkingowych. Z pewnością, rodzice i opiekunowie odpoczywający z dziećmi na placu zabaw, a także przyjeżdżający na zakupy na bazar w Falenicy, będą wreszcie mieli gdzie zostawić swój samochód, nie tonąc po kostki w błocie. Lokalni radni są jednak odrobinę zszokowani kwotą.
- Milion złotych na taką inwestycję?! Budowa obiektu typu orlik, z dwoma boiskami i budynkiem zaplecza, kosztuje średnio poniżej dwóch milionów. Uważam, że rada dzielnicy powinna wnikliwie przyjrzeć się kosztorysowi. Milion złotych na taką inwestycję?! Budowa obiektu typu orlik, z dwoma boiskami i budynkiem zaplecza, kosztuje średnio poniżej dwóch milionów - mówi radny Marcin Kurpios. Nie może być tak, że przy niskim budżecie inwestycyjnym i zastoju w budowie i remontach dzielnicowych dróg, stać nas będzie na kupowanie zabawek na wyposażenie placu w cenie kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych za sztukę - mówi radny Marcin Kurpios. Dodaje też, że w ocenie wielu radnych realizowane inwestycje są rozłożone bardzo nierównomiernie. Większość przeprowadzana jest w osiedlu Falenica, zaś w innych miejscach nie dzieje się praktycznie nic.
- Dla mnie to akcja typu kupowanie wyborców przez władze. Znowu pchane są pieniądze w Falenicę, a o innych osiedlach - jak chociażby Aleksandrowie - chętnie się zapomina - dorzuca radny Andrzej Krasnowolski.
Wojda: plac jest zdewastowany
Radny Andrzej Wojda natomiast podkreśla, że kontrowersyjny milion złotych to na razie wirtualne pieniądze, gdyż dzielnica będzie się dopiero starać uzyskać je z budżetu miasta.
- Plany są przygotowane, zadanie zostało wprowadzone do planu budżetu i mamy nadzieję na jego realizację. Będzie to pełna modernizacja placu zabaw i budowa parkingu naprzeciw bazaru, o który od wielu lat wnioskują mieszkańcy całej dzielnicy, bo to oni właśnie parkują w błocie swoje samochody podczas dni targowych. Plac zabaw przy ul. Frenkla jest jednym z najstarszych w naszej dzielnicy i jego stan jest tragiczny, na granicy dopuszczalności do użytkowania pod względem bezpieczeństwa. Jako radny i przewodniczący komisji inwestycyjnej będę robił wszystko, aby ta inwestycja była w najbliższej przyszłości zrealizowana - zapowiada Wojda.
Czy władze miasta dadzą dodatkowy milion, okaże się pod koniec września. Mniej więcej w tym czasie dowiemy się też, jak wygląda budżet inwestycyjny w dzielnicy, który również wzbudza niemałe emocje. Tajemnicą poliszynela jest, że w pierwszym półroczu jego wykonanie wyniosło zaledwie 2,5 procenta. Urząd póki co nie chce komentować tych danych.
- Pod koniec września planujemy zorganizować spotkanie prasowe poświęcone inwestycjom w dzielnicy. Nie komentujemy wykonania budżetu jedynie w pierwszym półroczu, ponieważ taka perspektywa nie oddaje pełnego obrazu polityki inwestycyjnej dzielnicy, która realizowana jest w perspektywie całorocznej - mówi Konrad Rajca z wawerskiego ratusza.
Anna Sadowska
.




































