Plac zabaw pełen niedoróbek
20 maja 2011
Długo oczekiwana inwestycja została zakończona, a już rodzice maluchów wykryli pierwsze fuszerki. Lista zastrzeżeń jest długa...
Jedna kamienica, dwa murale. "Panna Wolna" na Radzymińskiej
Na Targówku powstało okazałe malowidło przygotowane przez znanego grafika Andrzeja Pągowskiego.
Jego budowa ruszyła jednak dopiero w 2008 roku i trwała kolejne trzy lata. Po wielu interwencjach mieszkańców plac otwarto dopiero 7 maja. - Tyle lat czekaliśmy na
Żwirowe alejki kontra wózki
Jakie zastrzeżenia mają rodzice? - Połowa terenu placu jest pusta, nie ma tam żadnych urządzeń do zabawy, tylko puste trawniki i drzewka, które i tak uschną po kilku dniach większych upałów - wymieniają rodzice. Obiekcje wzbudzają też huśtawki, które są tak wysoko zawieszone, że tylko starsze dzieci mogą do nich dosięgnąć. Nie mają one oparć i są tak ustawione, że dziecko przechodzące obok huśtwaki może być przez nią uderzone. Ale najgorsze kontrowersje wzbudzają alejki, które wyłożono żwirem z otoczaków. - Wjechanie tam wózkiem lub z dziecięcym rowerkiem jest drogą przez mękę, poza tym dziecko biegające po takiej alejce może bardzo boleśnie się poranić w razie upadku. Żwir dostaje się też do butów i brudzi dziecięce ubranka - skarżą się rodzice, których nasz dziennikarz spotkał na placu zabaw.Placyk do poprawki
- Ten cały plac zabaw to jest jakieś kuriozum - podsumowuje nasz czytelnik i pyta, kto w urzędzie w ogóle zaakceptował taki projekt? Wylicza inne niedociągnięcia, m.in. za niskie ogrodzenie terenu placu, przez które bez problemu może przeskoczyćMarzena Zemlich, Piotr Maj
.




































