Piją i bezczeszczą
28 sierpnia 2009
Przy ulicy Górczewskiej, na odcinku między Tyszkiewicza a Płocką stoi kilka ławek, które wieczorami i nocą okupowane są przez osoby zaliczane do tzw. patologii społecznej.
Olimpia w dotychczasowej formie do lamusa?
Niedzielny bazar Olimpia to prawdziwa Mekka dla miłośników różności. Niestety, w opinii kupujących, zarząd targowiska, prócz ściągania od handlujących opłaty targowej, nie oferuje im dosłownie nic. - Latem gryzący pył i skwar, zimą wszechobecny lód i hałdy śniegu, wiosną i jesienią roztopy i zwały błota. Skrzynie przeciwpożarowe na piasek są puste, a latarnie się nie świecą. Jak handlującym podwyższą placowe, to i ceny pójdą w górę. Wówczas poczciwa Olimpia przejdzie pewnie do lamusa - żali się pan Jan, który często zaopatruje się na targowisku.
Niestety patrole straży miejskiej i policji nie odwiedzają często tej okolicy - pisze do nas jedna z czytel-niczek.
Zakłócanie porządku i ciszy nocnej jest w Warszawie codziennością, toteż pa-trole straży miejskiej i policji mają pełne ręce roboty. "Echu" funkcjonariusze obie-cują pomoc w opisanej sprawie.
- Będziemy częściej patrolować tę okolicę. Apeluję jednak, by mieszkańcy nie bali się dzwonić bezpośrednio pod numer straży miejskiej. Interwencja na pewno zostanie przez nas podjęta - mówi pracownik biura prasowego straży miejskiej.
Przypominamy telefon do straży miejskiej - 986.
APC
.













































