Pchnął nożem, ale zabić nie chciał
7 czerwca 2011
Na jednym z placów zabaw na Targówku, około 17.00 doszło do tragicznego zdarzenia. Do stojącego przy ławce 16-latka podszedł jego rówieśnik i bez powodu ugodził go nożem w brzuch. Ranny chłopak trafił do szpitala. Przeszedł już operację. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Przyznał się natomiast do tego, że pchnął pokrzywdzonego nożem w brzuch. Dwa tygodnie temu tego samego nieletniego ujęła straż miejska za niszczenie nożem krzeseł na jednym z obiektów sportowych.
Tak to jest, kiedy narzędzie trafi w ręce półgłówka. Co prawda prymityw potrafi źle użyć choćby ołówka, ale nikt nie będzie podnosił larum, żeby zakazać noszenia artykułów piśmienniczych. Skąd się debilowi urodził we łbie pomysł, że po pchnięciu nożem nic się nie stanie?
TW Fulik
na podstawie informacji policji









































