Park tylko dla seniorów? "Starszy pan kazał nam się wynosić"
10 maja 2016
Park Zdrowia przy legionowskiej Arenie w zamierzeniu służyć miał przede wszystkim osobom starszym. I to jest w porządku. Ale przede wszystkim nie znaczy wyłącznie.
Dramat dziecka w Chotomowie. Zapadł wyrok dla rodziców
Sąd ogłosił wyrok dla młodych rodziców katowanego dwumiesięcznego Kamilka z Chotomowa, którego gehenna ujrzała światło dzienne we wrześniu 2018 roku.
Ciekawi je tężnia, siłownia. I właśnie na siłowni, na której było zresztą niemal pusto, dzieciaki się bawiły. Ani cicho, ani specjalnie głośno. Ot, jak to dzieci. Wtedy z jednej z ławek podniósł się jakiś krzepki starszy pan i zaczął krzyczeć, że to jest miejsce dla emerytów, nie dla dzieci i mamy się wynosić. Próbowałem rozmawiać, perswadować. Nie dało się. Awantur nie lubię, dziadek się wściekł, dzieciaki wystraszyły. Poszliśmy.
Mój przypadek, jak się okazuje, nie był odosobniony. O podobnych zdarzeniach pisał niedawno inny legionowski portal. Regulamin nie zabrania dzieciom przebywać w parku, ale nie można tu jeździć na rolkach, na rowerach. I może to jest nawet w porządku. W końcu miejsc służących dziecięcej rozrywce w mieście kilka już jest. Nawet w okolicy. Niech seniorzy mają skrawek przestrzeni, w której nie będą musieli uważać na rolkowiczów i rowerzystów. Ale nie dajmy się też zwariować. Czy do parku nie może się wybrać babcia z wnuczkiem? Ciekawe, jak ten pouczający mnie starszy pan czułby się, gdyby ktoś wyrzucił go z placu zabaw? Przecież to absurd.
Rzeczniczka ratusza Tamara Mytkowska tłumaczy, że seniorzy chcą miejsca, w którym będą mogli odpocząć z dala od gwaru i zgiełku. I park zdrowia jej zdaniem dedykowany jest WYŁĄCZNIE starszym mieszkańcom. I to słowo "wyłącznie" bardzo mi się nie podoba. Niech park zdrowia, tężnia i siłownia rzeczywiście służą jako miejsce przyjazne seniorom, ale niech nie będą przeznaczone wyłącznie dla nich. Naprawdę nie w zakazach i tworzeniu gett dla tych, czy innych grup społecznych, czy wiekowych wiedzie droga do integracji. Także międzypokoleniowej. Rozumiem, że ludzie starsi czują się w wielu miejscach dyskryminowani. I z takimi przejawami dyskryminacji trzeba walczyć, a nie tworzyć sytuację, w której odpowiada się dyskryminacją i przegina przysłowiową pałę w drugą stronę. To może postawmy przy parku strażnika i niech wpuszcza tylko osoby po sześćdziesiątce albo za okazaniem legitymacji emeryckiej? Wtedy pójdziemy z dziadkiem grać w szachy gdzie indziej, bo obaj jesteśmy za młodzi na ten park. Ja z racji wieku, on duchowo.
(wk)
.








































