Pan konduktor skasuje ci bilet?
6 lutego 2009
Bilet aglomeracyjny robi furorę wśród pasażerów. Sęk w tym, że rzeczywistość nie nadąża za potrzebami - stacje kolejowe w strefie wspólnej nie mają kasowników dostosowanych do kartonikowych biletów.
Kara za jazdę bez ważnego biletu to 150 złotych.
Fotopułapka uchwyciła łanię. Uwagę zwraca coś jeszcze
Na profilu facebookowym Nadleśnictwa Pułtusk opublikowano kolejne nagranie z fotopułapki. Widać na nim łanię jelenia szlachetnego. Uwagę zwraca jednak nie tylko samo zwierzę, ale także unosząca się nad nim chmura owadów, przypominająca o uciążliwościach letnich dni w lesie.
Za nieważny jest uznawany bilet nieskasowany - ale jak skasować bilet, kiedy nie ma czym? Stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego już instaluje kasowniki na stacjach kolejowych - w ciągu naj-bliższych tygodni perony we wspólnej strefie będą wyposażone w te urządzenia. Do tego czasu ZTM i Koleje Mazowieckie wymyśliły rozwiązanie zastępcze.
Wystarczy z biletem udać się do kierownika pociągu - ten na kartoniku wpisze numer pociągu i datę oraz przystawi stempelek. Tak oznakowany bilet będzie uzna-wany podczas kontroli za skasowany.
Wspólny bilet to największy hit ostatnich lat w Warszawie i okolicach. Według przybliżonych danych ZTM są miejscowości, gdzie sprzedaż biletów komunikacji pu-blicznej wzrosła nawet dziesięciokrotnie. Niestety, stempelek na bilecie to rozwiąza-nie awaryjne i raczej nierealne - wystarczy popatrzeć na poranny tłok na peronach, by stwierdzić, że szanse na dostanie się wewnątrz pociągu do kierownika są bliskie zeru.
(wt)
.










































