REKLAMA

pan materac bartycka 1pan materac bartycka 2pan materac bartycka 0
Wola

różne »

 

Obrońcy zwierząt: "Pies umierał, właściciel nie reagował"

  24 stycznia 2020

alt='Obrońcy zwierząt: "Pies umierał, właściciel nie reagował"'
źródło: materiały prasowe

W czwartek straż miejska i fundacja Viva interweniowały na Woli w sprawie psa umierającego w jednym z zakładów kamieniarskich.

REKLAMA

bck strachy na dachy 2bck strachy na dachy 0

Jak informuje fundacja Viva, w czwartek 23 stycznia rano kobieta spacerująca z psem w parku Sowińskiego, usłyszała przeraźliwy skowyt, dochodzący z zakładu kamieniarskiego przy Wolskiej. Od pracowników dowiedziała się, że mają na terenie zdychającego psa. Kobieta postanowiła poinformować obrońców zwierząt. Fabryka Norblina z dwiema prestiżowymi nagrodami za rewitalizację historycznej przestrzeni Fabryka Norblina z dwiema prestiżowymi nagrodami za rewitalizację historycznej przestrzeni Fabryka Norblina została uhonorowana dwiema z trzech nagród przyznanych podczas gali RealTimes Mid-Summer Night 2026. Jury doceniło rewitalizację historycznej przestrzeni i nadanie jej nowego, wielofunkcyjnego charakteru.

Na granicy śmierci

Jak piszą przedstawiciele fundacji, pies był skrajnie wychudzony, leżał w kałuży własnego moczu i odchodów, wyjąc i próbując się podnieść. Według ich relacji właściciel powiedział, że stan zwierzęcia pogorszył się nagle tego samego dnia. Przedstawicielki fundacji odebrały psa i przewiozły do lecznicy weterynaryjnej.

- Pies był w hipotermii, na granicy śmierci - czytamy w komunikacie fundacji. - Od razu podano mu kroplówki i umieszczono na matach grzewczych. Kiedy weszłyśmy do kojca, fetor był taki, że trudno było opanować mdłości a amoniak z zalegającego wszędzie moczu gryzł drogi oddechowe.

Wstąp do księgarni

Straż miejska: nie złamano prawa

Wolska policja nie otrzymała zgłoszenia w tej sprawie.

Jak ustaliliśmy w Straży Miejskiej, w zakładzie kamieniarskim był także ekopatrol, ale jego relacja jest nieco inna. Według strażników pies miał ok. 20 lat, umierał w sposób naturalny i nie ma mowy o znęcaniu się.

Zdaniem funkcjonariuszy jedynym niedopatrzeniem było to, że pracownik nie poinformował nieobecnego przez kilka dni właściciela o pogarszającym się stanie zwierzęcia. Strażnicy miejscy nie wiedzą, czy pies został zabrany z zakładu, ponieważ odjechali z miejsca zdarzenia po przybyciu właściciela i wezwaniu weterynarza.

(dg)

.
Dziękujemy, że czytasz nasze artykuły. Chcesz na bieżąco śledzić ważne sprawy w Twojej dzielnicy i w Warszawie?
 Zapisz się do naszego newslettera 
 Obserwuj nas na Google News 
 

REKLAMA

bck panna julia 2bck panna julia 0

Komentarze (4)

# Marian

24.01.2020 12:13

Ludzie umierają a psy zdychają.

# marcin6789

27.01.2020 16:57

Jak już Marian napisał - psy zdychają. I z całym szacunkiem do psów!
Nie nadawajcie zwierzętom psów ludzkich. Wystarczy, że LGBT zachowują się jak zwierzęta!

# jkk

27.01.2020 19:44

Nikt nie chce umierać, czy zdychać, w błocie, prawda?

REKLAMA

bck halloween 2026 2bck halloween 2026 0

# wikary

28.01.2020 16:53

zwierzęta umierają tak samo jak porządni ludzie , pisowcy i narodowcy zdychają....
więcej na forum

REKLAMA

totalbud piastow 1totalbud piastow 2totalbud piastow 0

Najnowsze informacje na Tu Wola

REKLAMA

bck spolecznosciowy 2bck spolecznosciowy 0

REKLAMA

bck zajecia zapisy 2bck zajecia zapisy 0

REKLAMA

bck dwa oblicza 3bck dwa oblicza 0

REKLAMA

less mess 09-26 1less mess 09-26 2less mess 09-26 0

Misz@masz

Artykuły sponsorowane

REKLAMA

cmp moje zdrowie 3cmp moje zdrowie 0

REKLAMA

autoreklama tustolica 1autoreklama tustolica 2autoreklama tustolica 0

Kup bilet

Znajdź swoje wakacje

Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl.

Polecamy w naszym pasażu

Wstąp do księgarni