Nielegalne automaty i drobny hazard kwitną. Mimo wysokich kar
14 listopada 2016
Legionowska policja po raz kolejny uderzyła w jaskinie nielegalnego hazardu w naszym mieście.
Bocian czarny z pułtuskich lasów podbija internet. Wszystko nagrała fotopułapka
Fotopułapka uchwyciła niezwykłego gościa w pułtuskich lasach. Na nagraniu pojawił się bocian czarny, zwany hajstrą, który spokojnie przechadzał się przy leśnym wodopoju.
Automaty zostały zarekwirowane, a warszawscy celnicy wszczęli postępowanie stosunku do ich właścicieli. Za każdy nielegalnie posiadany automat grozi im kara nawet 12 tysięcy złotych grzywny.
Problem hazardu ma oczywiście wymiar społeczny. I to poważny, czasem dramatyczny, o czym świadczyć może list naszej czytelniczki dotyczący dwóch salonów gier na osiedlu Młodych. "Mój mąż znów przegrał tam wszystkie pieniądze, które mieliśmy (...) Oba salony i bar nadal prosperują, tylko są wyłączone reklamy (...) jest tak, jak było, tylko po cichutku, aby już się tym nikt nie interesował" - pisze czytelniczka.
Wszystkich salonów zamknąć się nie da. Można jedynie kontrolować ich legalność. Od początku roku ujawniono w Legionowie 30 nielegalnych automatów do gier, w zeszłym około 50. Rzeczniczka legionowskiej komendy Emilia Kuligowska zapowiada dalsze kontrole.
(wk)
.










































