Nielegalne automaty i drobny hazard kwitną. Mimo wysokich kar
14 listopada 2016
Legionowska policja po raz kolejny uderzyła w jaskinie nielegalnego hazardu w naszym mieście.
Koniec "Miejscowej" propagandówki w Legionowie. Trafiła na zasłużoną... makulaturę
Stało się to, co publicznie deklarował nowy prezydent Legionowa Bogdan Kiełbasiński w trakcie kampanii wyborczej - gazeta "Miejscowa", wydawana za publiczne pieniądze, od lat gnębiąca opozycyjnych radnych, prywatne media lokalne i stowarzyszenia nie mające powiązań z obozem władzy, przechodzi do historii. Podsumujmy ponad 20-letnią działalność tej propagandówki.
Automaty zostały zarekwirowane, a warszawscy celnicy wszczęli postępowanie stosunku do ich właścicieli. Za każdy nielegalnie posiadany automat grozi im kara nawet 12 tysięcy złotych grzywny.
Problem hazardu ma oczywiście wymiar społeczny. I to poważny, czasem dramatyczny, o czym świadczyć może list naszej czytelniczki dotyczący dwóch salonów gier na osiedlu Młodych. "Mój mąż znów przegrał tam wszystkie pieniądze, które mieliśmy (...) Oba salony i bar nadal prosperują, tylko są wyłączone reklamy (...) jest tak, jak było, tylko po cichutku, aby już się tym nikt nie interesował" - pisze czytelniczka.
Wszystkich salonów zamknąć się nie da. Można jedynie kontrolować ich legalność. Od początku roku ujawniono w Legionowie 30 nielegalnych automatów do gier, w zeszłym około 50. Rzeczniczka legionowskiej komendy Emilia Kuligowska zapowiada dalsze kontrole.
(wk)
.





































