REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Wawer

różne

 

Motocyklowego bakcyla połyka się dożywotnio: poznaj Włodzimierza Gąsiorka

  25 września 2014

Motocyklowego bakcyla połyka się dożywotnio: poznaj Włodzimierza Gąsiorka

Włodzimierz Gąsiorek - to prawdziwa legenda wawerskiej i nie tylko motoryzacji. Jego Wawerska Szkoła Jazdy cieszy się uznaną renomą. Niestety, z powodu absurdalnych przepisów od dwóch lat nie może uczyć kolejnych pokoleń młodzieży.

REKLAMA

Jego motocyklowa pasja trwa już od ponad sześćdziesięciu lat. Pierwszym motocyklem, który kupił za pieniądze zarobione w FSO, był WFM M06. Najlepiej wspomina pracę kierowcy doświadczalnego w dziale głównego konstruktora WFM Warszawa. Pracował tam z legendami polskiej motoryzacji m.in. z Jerzym Jankowskim, braćmi Krzysztofem i Stanisławem Brunami, Jackiem Urbańczykiem i Władysławem Sochowskim. Głęboko przeżył decyzję o likwidacji WFM, ale jego miłość do warszawskiej fabryki pozostała. Jako prezes stowarzyszenia WFM Motor Klub Wawer doprowadził do wznowienia motocykla o nazwie WFM. Za swoje spore osiągnięcie uważa też autorski program "Jednym śladem" emitowany w programie sportowym TVP. Jego ogromną pasją są szkolenia.

- Zdobyłem wszystkie uprawnienia instruktora nauki jazdy oraz szkół doskonalenia techniki jazdy i trenera sportów motorowych. Byłem egzaminatorem państwowym. Jestem rzeczoznawcą techniki motoryzacyjnej i ruchu drogowego - wylicza pan Włodzimierz.

Bez szkoleń nie ma praktyki

Od 2002 do 2012 roku w Wawerskiej Szkole Jazdy wyszkoliło się około 2 tys. młodych ludzi. Niestety, zmieniły się przepisy i zamiast karty motorowerowej wprowadzono kategorię AM. I tu pojawił się spory absurd prawny. Okazuje się bowiem, że aby szkolić w tej kategorii, trzeba było wykazać się trzyletnim doświadczeniem właśnie w... tej kategorii. Pan Włodzimierz mógłby wprawdzie uczyć młodzież po prostu jeździć na motorach, ale potrzebny jest mu teren zamknięty. Rozmawiał na ten temat z władzami dzielnicy, ale bez rezultatu. Takiej praktyki nikt jednak nie miał, bo przecież wcześniej ta kategoria nie istniała. Tym sposobem od prawie dwóch lat nikt w Warszawie nie zrobił prawa jazdy kat. AM i A2. Nie wiadomo też kiedy zrobi, bo w nowelizacji ustawy nie zniesiono tego zapisu. Oznacza to kolejne trzy lata oczekiwania, podczas których nie będzie można nikogo szkolić, a więc tym samym zdobywać praktyki.

REKLAMA

Motocykl dla FSO

Pan Włodzimierz mógłby wprawdzie uczyć młodzież po prostu jeździć na motorach, ale potrzebny jest mu teren zamknięty. Rozmawiał na ten temat z władzami dzielnicy, ale bez rezultatu. Być może ponownie nawiąże kontakt z proboszczem parafii Matki Bożej Królowej Polski w Aninie, Markiem Doszką, który sam jest zapalonym motocyklistą i w przeszłości udostępniał mu teren. Parafia dysponuje bowiem sporym parkingiem, na którym można byłoby ćwiczyć.

Choć pan Włodzimierz już od lat jest na emeryturze, to nadal oddaje się swojej motocyklowej pasji - zajmuje się m.in. renowacją polskich motocykli czy organizacją imprez, szczególnie tych z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Stworzył też Izbę Pamięci, w której znajduje się m.in. prawdziwy rarytas - motocykl zrobiony dla FSO.

amk

 

Polecamy

Komentarze (2)

# swojak

25.09.2014 09:19

Zdawałem egzamin na prawo jazdy na Wirażowej właśnie u pana Włodzimierza. Dziękuję za egzamin i życzę pełnego sukcesu w walce z naszymi urzędnikami. Trzymam kciuki.

# motocyklista

23.11.2017 14:45

Trzymaj się Włodek!
więcej na forum

REKLAMA

REKLAMA

Najnowsze informacje

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Artykuły partnerskie

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Kup bilet

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Znajdź swoje wakacje
Powyższe treści pochodzą z serwisu Wakacje.pl    Stanowią one własność prawnie chronioną należącą do Wakacje.pl S.A. i/lub jej partnerów.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy w naszym pasażu

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Wstąp do księgarni

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA