Zostawił saszetkę na ławce. Po chwili zniknęło 60 tysięcy złotych
19 czerwca 2026
Policjanci z Mokotowa zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o kradzież 60 tys. zł. Mężczyźni mieli wykorzystać chwilową nieuwagę właściciela pieniędzy i zabrać gotówkę pozostawioną w saszetce na ławce.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu mokotowskiej komendy zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o kradzież 60 tys. zł. Według śledczych mężczyźni wykorzystali chwilową nieuwagę pokrzywdzonego i zabrali pieniądze pozostawione w saszetce na ławce.
Dwa nowe parki na Służewcu
Mokotów wzbogacił się o dwa nowe miejsca wypoczynku przygotowane do spacerów, relaksu i spotkań. Znajdują się blisko siebie, na Służewcu.
Ze zgłoszenia wynikało, że właściciel gotówki zostawił saszetkę na ławce. Gdy po chwili wrócił po swoje rzeczy, okazało się, że pieniędzy już nie ma. O sprawie natychmiast powiadomiono policję.
Monitoring pomógł ustalić sprawców kradzieży
Sprawą zajęli się funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu. Policjanci przeprowadzili szereg czynności operacyjnych i procesowych, w tym analizę zabezpieczonych nagrań monitoringu.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na ustalenie osób podejrzewanych o dokonanie kradzieży. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej sprawcy zostali szybko wytypowani.
Dwaj podejrzani usłyszeli zarzuty
W wyniku podjętych działań funkcjonariusze zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy w wieku 22 i 45 lat. Jak ustalili śledczy, mężczyźni mieli działać wspólnie i w porozumieniu, wykorzystując nieuwagę pokrzywdzonego oraz wyjmując gotówkę z pozostawionej na ławce saszetki.
Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy podejrzanych część skradzionych pieniędzy. Obaj mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów, gdzie usłyszeli zarzuty kradzieży z art. 278 § 1 Kodeksu karnego.
Dozór Policji zamiast aresztu
Prokurator zastosował wobec obu podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.
Red
.










































