Znaleźli telefon w urzędzie i go zatrzymali. Usłyszeli zarzuty
dzisiaj, 08:22
Dwoje mieszkańców Warszawy usłyszało zarzuty po przywłaszczeniu telefonu pozostawionego w urzędzie na Mokotowie. Urządzenie było warte 1800 zł.
Policjanci z mokotowskiego Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu zatrzymali dwie osoby podejrzane o przywłaszczenie telefonu komórkowego o wartości 1800 zł. Do zdarzenia doszło w jednym z urzędów na terenie dzielnicy, gdzie pokrzywdzona pozostawiła telefon w poczekalni.
Zniknął po kilku minutach
Kiedy kobieta wróciła po krótkim czasie, urządzenia już nie było. Jak ustalili funkcjonariusze, telefonem zainteresowali się 45-letnia kobieta oraz 46-letni mężczyzna. Zamiast spróbować odnaleźć właściciela lub przekazać telefon do odpowiedniej instytucji, zdecydowali się go zatrzymać.
Szybkie ustalenia policji
Sprawą zajęli się operacyjni, którzy przeanalizowali monitoring oraz zgromadzone informacje. Dzięki temu szybko wytypowano osoby mogące mieć związek ze zdarzeniem. 45-latka i 46-latek zostali zatrzymani, a następnego dnia usłyszeli zarzuty przywłaszczenia cudzej rzeczy.
Grozi im do roku więzienia
Za to przestępstwo grozi kara do roku pozbawienia wolności. Sprawa będzie miała swój dalszy bieg przed sądem.
Policja przypomina: znalezione to nie znaczy "niczyje"
Funkcjonariusze podkreślają, że znalezienie cudzej rzeczy nie uprawnia do jej zatrzymania. Zgodnie z prawem, znalazca powinien niezwłocznie podjąć działania w celu zwrotu przedmiotu właścicielowi lub przekazać go odpowiedniej instytucji.
Red









































