Polana na Młocinach tonie w śmieciach. Burmistrz reaguje
dzisiaj, 15:12
Po świątecznym, długim weekendzie polana piknikowa przy ul. Papirusów na Młocinach zamieniła się w wysypisko śmieci. Porozrzucane opakowania, butelki, puszki i pozostałości po grillach oburzyły mieszkańców Bielan. Sprawa ma jednak szerszy zasięg - podobny problem występuje również w Lesie Bielańskim.
Zdjęcia i relacje mieszkańców nie pozostawiają wątpliwości - skala zaśmiecenia jest duża. - Dziesiątki porzuconych grilli, setki butelek i opakowań, a nawet zużyte pampersy - taki krajobraz zostawili po sobie 'turyści' - komentuje burmistrz Bielan Grzegorz Pietruczuk. Jak dodaje, sytuacja powtarza się regularnie, a cierpliwość władz dzielnicy się wyczerpała.
Bielany: będą częstsze patrole i interwencje
W odpowiedzi na problem burmistrz skierował pisma do policji i straży miejskiej. Zaapelował o zwiększenie liczby patroli oraz stanowcze reagowanie na wykroczenia.
Celem jest ograniczenie wandalizmu i zaśmiecania terenów rekreacyjnych. Czy działania przyniosą efekt? Tego na razie nie wiadomo, ale władze zapowiadają bardziej zdecydowane egzekwowanie przepisów.
Wysokie kary za grillowanie w lesie i zaśmiecanie
Przypomniano również o obowiązujących przepisach.- Rozpalanie grilla pod drzewem, w otulinie i głębi lasu, może stanowić zagrożenie pożarowe. Za złamanie przepisów grozi kara nawet do 30 tys. zł - podkreśla burmistrz. Urzędnicy zaznaczają, że tłumaczenie o przepełnionych koszach nie jest uzasadnieniem.
- Jeśli ktoś przyniósł pełną butelkę, powinien być w stanie zabrać pustą - dodaje Pietruczuk.
Las Bielański też pod presją. Znikną altanki
Problem nie dotyczy wyłącznie Młocin. Podobna sytuacja ma miejsce na polanie w Lesie Bielańskim. Skala zniszczeń i kosztów napraw doprowadziła do decyzji o likwidacji altanek. - Nie możemy co tydzień wydawać publicznych pieniędzy na naprawy po wandalach - tłumaczy burmistrz.
Mieszkańcy: potrzeba kontroli i konsekwencji
Komentujący sprawę mieszkańcy wskazują na brak wystarczających patroli oraz potrzebę surowszego egzekwowania przepisów. Pojawiają się też postulaty wprowadzenia zasady "zabierz śmieci ze sobą" zamiast zwiększania liczby koszy.
Jedno jest pewne - problem zaśmiecania terenów rekreacyjnych na Bielanach narasta, a jego rozwiązanie będzie wymagało zarówno działań służb, jak i zmiany zachowań odwiedzających.
DB










































