Miał dość pracy
18 listopada 2005
Piotr S. ukradł laminator z drukarni, w której pracował. Prawda szybko wyszła na jaw. Mężczyzna nie wykazał dużej skruchy. A powód kradzieży wprawił w zdziwienie nawet policjantów.
Wodny plac zabaw na Targówku? "Warszawa jest jak pustynia"
Projekt złożony do budżetu obywatelskiego na 2025 rok zakłada wykonanie pierwszego na Targówku wodnego placu zabaw dla najmłodszych. Gdzie miałby powstać i na jakie atrakcje mogłyby liczyć dzieci?
Pod koniec października firma dostała zamówienie na wykonanie prac, przy których niezbędny był laminator. Pracownicy drukarni na próżno szukali urządzenia. Nic dziwnego. 33-letni Piotr S. wyniósł je z pracy już pod koniec wakacji. Sprawa zniknięcia laminatora została poruszona w firmie na zebraniu pracowniczym. Właściciel podejrzenia skierował na Piotra S. i powiedział, że ma dowody na to, że maszynę z firmy wyniósł właśnie on. Natychmiast zwolnił nieuczciwego pracownika i powiadomił policję. Piotr S. następnego dnia zadzwonił do szefa i poinformował go, że ma tę maszynę i może ją oddać, bo do niczego nie jest mu potrzebna. Rozmawiając z policjantami poinformował, że ukradł urządzenie, ponieważ nie chciał na nim pracować, gdyż praca ta była bardzo męcząca.
cehadeiwu
.






































