Kto pamięta jeszcze mały, zielony sklepik?
28 listopada 2012
"Zakorzenieni w Legionowie" to nowy cykl prezentujący ludzi, którzy z okolicą związani są od lat. Tu żyją i pracują, nierzadko wykonując zapomniane od dawna zawody. W tym wydaniu - pan Karol Stachurski, który prowadzi cukiernię odziedziczoną po ojcu.
Leśny słodziak podbił internet. Mały lis zasnął przed kamerą
Leśna fotopułapka Nadleśnictwa Pułtusk uchwyciła kolejne wyjątkowe sceny. Tym razem kamera zarejestrowała rodzinę lisów, która zamieszkała w norze wykopanej w piaskowej skarpie. Mały lis najpierw pozował do kamery, a chwilę później postanowił urządzić sobie drzemkę tuż przed obiektywem.
- Pamięta go jeszcze wiele osób, był bardzo charakterystyczny...
W tamtym czasie cukiernię prowadził ojciec pana Karola, Mirosław Stachurski.
Zielony sklepik każdy pamięta
Małego zielonego sklepiku dawno nie ma. Zamiast niego, w tym samym miejscu, stoi duża pracownia z punktem sprzedaży. Po przedwczesnej śmierci pana Mirosława, cukiernią zaopiekowała się jego żona, a potem także syn Karol, który do dzisiaj wraz z żoną Beatą zarządza rodzinną firmą. Jak widać, cukiernia trafiła w dobre ręce. Biznes "się kręci", zamówienia są cały czas, a cukiernia ma już dwa punkty sprzedaży - oprócz głównej siedziby filia znajduje się przy Piłsudskiego 1.
Tort na każdą okazję
Cukiernia Stachurskich jest dzisiaj znana nie tylko w Legionowie, ale w całej okolicy, szczególnie w Serocku i Popowie, skąd przychodzi... najwięcej zleceń.
- Dużo zamówień mamy na różne imprezy okolicznościowe: wesela, studniówki, często też od ośrodków wypoczynkowych i hoteli. Chyba najbardziej znani jesteśmy z serników i tortów - stwierdza pan Karol. - Torty robimy na zamówienie, to znaczy klient może sobie zaprojektować wzór i wielkość. Staramy się sprostać nawet najbardziej nietypowym wymaganiom - zapewnia pan Karol. - Kiedyś robiliśmy tort, który ważył 60 kg!
Choć asortyment cukierni jest szeroki i ciągle się rozszerza, pan Karol stara się trzymać tradycyjnych przepisów - można tu dostać kremówki, ptysie, babeczki.
- Dawniej ludzie zamawiali więcej ciast kremowych, takich jak stefanka. Z biegiem czasu coraz więcej było nietypowych, trudniejszych do wykonania. Staramy się spełniać oczekiwania różnych klientów. Robiliśmy na przykład na torcie wizerunek Marii Konopnickiej. To było zamówienie z liceum jej imienia.
Dzisiaj słodkości można obejrzeć w galerii na stronie internetowej cukierni Stachurskich. Są tam fotografie ciast, ciasteczek i tortów. Wybór kształtów i wzorów tortów jest naprawdę ogromny. Są tu torty na specjalne okazje, na przykład piętrowe, bogato zdobione torty weselne. Są też torty dla dzieci, na przykład w kształcie lokomotywy lub czołgu. Można zamówić także na torcie wizerunek Scooby Doo albo Zygzaka McQueena. Jest także coś dla dorosłych - torty z kategorii 18+.
kz
W Twojej okolicy funkcjonuje zakład lub firma, która na dobre wpisała się w krajobraz Legionowa? Mieszkasz w dzielnicy od lat, wykonujesz odrobinę "niedzisiejszy", choć bardzo potrzebny zawód? Pisz: echo@gazetaecho.pl, dzwoń 22 614-58-28. Może i Ty jesteś już zakorzeniony w Legionowie....






































