Krzak wyrósł mi na drodze
23 października 2009
Czytelnicy zgłaszają, "Echo" interweniuje.
Spalona ulica Budowlana
To potworne zdjęcie. Po zabudowie ulicy Budowlanej pozostały właściwie tylko ceglane kominy, które zostały po spalonych we wrześniu 1939 roku drewnianych domach.
- Przecież nie pojawił się tam w ciągu tygodnia czy dwóch! Obok chodnika zo-stała już wydeptana porządna ścieżka wiodąca przez trawnik. To dopiero super inwestycja - pomyślałam. Zamiast chodnikiem, poszliśmy ścieżką obok. Jeżeli tak wygląda teren tuż po ukończonej inwestycji, to zaczynam mieć poważne obawy co do trwałości tego - ładnego faktycznie - placu zabaw. Ten chodnik jest dla pieszych czy dla krzaków - zastanawia się czytelniczka "Echa".
W sprawie krzaka chodnikowego zgłosiliśmy się do urzędu dzielnicy.
- Widocznie nikt tego nie zauważył. Oczywiście zajmiemy się krzakiem. Zgłosi-my problem do firmy dbającej o zieleń w parku. Zwrócimy uwagę na ten fakt rów-nież pracownikom z wydziału inwestycji - kwituje rzecznik Targówka Rafał Lasota.
Mały krzak, a tyle zamieszania. Zieleń - szczególnie ta parkowa - powinna ros-nąć na swoim miejscu, a nie wchodzić ludziom w drogę.
nc
.





































