Kronika policyjna
25 maja 2007
Prowadził mimo zakazu. Kradli blachę.
Prowadził mimo zakazu
Mundurowi z Białołeki zatrzymali do kontroli na ul. Modlińskiej subaru. Po zatrzy-maniu auta zauważyli, że kierujący zamienia się na miejsca z pasażerem.
Sroka zatrzyma inwestycję, człowiek straci dom. Warszawski teatr absurdu
Być może Franz Kafka, gdyby żył w Warszawie roku 2026, zmieniłby nieco historię człowieka walczącego z machiną państwa. Bohater budziłby się rano i dowiadywał, że jego dom zostanie zburzony pod ścieżkę rowerową, ale stojące pośrodku planowanej ulicy drzewo będzie ocalone, bo cały aparat administracyjny wpadł w panikę, gdy w gnieździe na tymże drzewie wykluły się pisklęta.
Wzbu-dziło to uzasadnioną podejrzliwość policjantów. Kiedy zapytali 30-letniego Mariusza K., dlaczego zamienił się ze swoim kolegą na miejsca, mężczyzna z rozbrajającą szczerością przyznał, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i bał się kon-sekwencji, dlatego się przesiadł. Mariusz K. został zatrzymany. Za złamanie zakazu sądowego grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Kradli blachę
Pracownicy ochrony jednej z firm na Tarchominie przekazali policji zatrzymanych przez siebie dwóch mężczyzn, którzy kradli blachę z rur ciepłowniczych. 30-letni Mariusz Ł. i 26-letni Jarosław S. przyznali, że próbowali ukraść i sprzedać blachy w skupie złomu. Mariusz Ł. wydmuchał 2,6 promila alkoholu, jego kolega był o uła-mek gorszy - 2,58. Trafili do izby wytrzeźwień. Odpowiedzą za kradzież.cehadeiwu
na podstawie informacji policji











































