Intratny biznes
23 września 2005
Policja z Bielan zatrzymała Gruzina, który od 2000 roku produkował fałszywe dokumenty dla cudzoziemców. Zabezpieczono kompletny sprzęt, którym posługiwał się fałszerz i materiały poligraficzne służące do tego procederu, a także kilka przygotowanych do odbioru egzemplarzy gruzińskich praw jazdy i fotografie osób oczekujących na kolejne "lewizny".
Czy Potok Bielański da się uratować? Radny walczy od lat
W ostatnich latach wiele warszawskich potoków i stawów znika z mapy miasta. Susze, ale też ludzkie zaniedbania sprawiają, że dawne cieki wodne wysychają i zarastają. Czy podobny los spotka Potok Bielański?
Od maja ubiegłego roku zatrzymano w sumie pięciu obywateli Gruzji i Armenii - odbiorców lewych dokumentów. Zabez-pieczone druki i blankiety wskazywały na ich wspólne źródło pochodzenia. Ustalono, że fałszerz kontaktował się z odbiorcami towaru pocztą elektroniczną. Ustalono, że w ostatnim czasie przeprowadził się do Pruszkowa. Tam właśnie odnaleziono 49-letniego Gruzina.
Mężczyznę zatrzymano, a w mieszkaniu zabezpieczono sprzęt i materiały poligraficzne służące do wyrabiania fałszywych dokumentów tj: komputer, trzy twarde dyski, drukarkę, skaner, laminator, płyty CD ze wzorami dokumentów, a także kilka sztuk gotowych do odebrania gruzińskich praw jazdy oraz zdjęcia z danymi personalnymi osób oczekujących na fałszywe dokumenty. Okazało się, że zatrzymany jest również poszukiwany listem gończym we własnym kraju. W Polsce przebywa od 1993 roku razem z rodziną, ubiegając się o status uchodźcy. Fałszerstwem zajął się ok. pięć lat temu. Produkował przede wszystkim dokumenty gruzińskie, armeńskie i ukraińskie. Za dokument brał od 50 do 100 zł.
cehadeiwu
.










































