17-latek podejrzany o dewastację budynków i miejskiej infrastruktury
dzisiaj, 14:41
Trzy osoby w kominiarkach, rowery i różnokolorowe napisy na miejskiej infrastrukturze. Strażnicy miejscy patrolujący nocą Grochów ruszyli za jednym z podejrzewanych o dewastację. 17-latek został ujęty na ulicy Mlądzkiej, a na miejscu ujawniono pomalowane ściany trzech budynków, stację transformatorowo-przekaźnikową i pojemnik na używaną odzież.
Kilka zniszczonych ścian budynków, pomazana stacja transformatorowo-przekaźnikowa i pojemnik na używaną odzież - to efekty nocnego wandalizmu na Grochowie. Jak poinformowała Straż Miejska m.st.
Nie chcą tramwaju na Gocław. Protest i petycja grupy mieszkańców
Jest petycja mieszkańców protestujących przeciwko poprowadzeniu trasy tramwajowej na Gocław przez tereny zielone nad kanałem Wystawowym. Mieszkańcy Pragi-Południe wskazują na obawy związane m.in. z wycinką drzew, siedliskami zwierząt, hałasem oraz zmianami w komunikacji autobusowej.
Warszawy, jeden z podejrzewanych o zniszczenia 17-latek został ujęty po pościgu. Miał przy sobie dwie puszki farby w sprayu.
Nocna interwencja straży miejskiej na Grochowie
Do zdarzenia doszło w nocy z 23 na 24 października. Około godz. 2 strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, patrolujący rejon Grochowa, usłyszeli przez radio rozmowę dyżurnego z pracownikiem miejskiego monitoringu. Zgłoszono podejrzane zachowanie trzech osób poruszających się na rowerach i mających kominiarki. Miały znajdować się w rejonie ulic Majdańskiej i Zagójskiej.
Patrol natychmiast skierował się we wskazane miejsce. Gdy osoby zauważyły radiowóz, wskoczyły na rowery i odjechały w różnych kierunkach. Strażnicy ruszyli w pościg za jednym z rowerzystów, który uciekał osiedlowymi alejkami. Udało się go ująć dopiero na ulicy Mlądzkiej.
- Strażnicy, reagując na zgłoszenie z monitoringu, podjęli pościg za jednym z rowerzystów. 17-latek miał przy sobie dwie puszki farby w sprayu - informuje Straż Miejska m.st. Warszawy.
Pomazane budynki, stacja transformatorowa i pojemnik na odzież
Po ujęciu nastolatka strażnicy wrócili z nim w rejon, w którym rozpoczął się pościg. Na miejscu stwierdzili zniszczenia obejmujące ściany trzech budynków, stację transformatorowo-przekaźnikową oraz pojemnik na używaną odzież. Wszystkie te obiekty pokryto różnokolorowymi napisami wykonanymi farbą, określanymi jako tagi.
Na miejsce wezwano policję. Straż Miejska wskazuje, że charakterystyczne znaki oraz ujęcie jednego z podejrzewanych mogą ułatwić ustalenie tożsamości pozostałych osób. Odpowiedzialność za zniszczenia mogą ponieść sprawcy lub ich rodzice.
Po 17-latka przyjechał dziadek
Nastolatek został przekazany pod opiekę dziadka, który przyjechał na miejsce pod nieobecność jego ojca i matki. Sprawą zajęła się policja, która ma ustalić dalsze okoliczności zdarzenia i tożsamość pozostałych osób.
Straż Miejska przypomina, że niszczenie ścian budynków i miejskiej infrastruktury za pomocą malunków to jedno z trudniejszych do wykrycia wykroczeń i przestępstw tego rodzaju. Sprawcy często działają nocą, zachowują czujność i starają się uniknąć zauważenia.
Red
.




































