Donice zostają w parku. "Zdecydowali mieszkańcy"
13 lipca 2017
Zaledwie 170 osób wypowiedziało się w sprawie kontrowersyjnych donic, które oryginalnie stały na pl. Powstańców Warszawy.
25 lat temu na Chłodnej... Wspomnienia kilkulatka
Tuż po 1989 r. reprezentacyjna ulica Woli wyglądała trochę inaczej niż dzisiaj.
Projekt "Pogońmy plastikowe donice" został wybrany do budżetu partycypacyjnego i - z kilkumiesięcznym opóźnieniem - będzie wkrótce realizowany. W lutym drzewka w donicach zostały rozdzielone pomiędzy siedem dzielnic.
- Zarząd Dróg Miejskich zapytał, czy Wola zechce przyjąć część drzewek i nasi urzędnicy zdecydowali, że mogą stanąć w parku Szymańskiego i obok ratusza w al. "Solidarności" - informował wówczas urząd dzielnicy.
Obecność w parku Szymańskiego drzewek w donicach wywołała lawinę komentarzy. Jak właśnie się okazało: wirtualnych.
- W ankiecie, która była dostępna m.in. na naszej stronie internetowej, wzięło udział prawie 170 osób - mówi burmistrz Krzysztof Strzałkowski. - Mieszkańcy zdecydowali, że donice pozostaną w dotychczasowej lokalizacji, czyli w centralnej części Parku Szymańskiego.
Za pozostawieniem donic w obecnej lokalizacji głosowało 40% ankietowanych. 32% chciało przestawić je na skwer obok Wola Plaza (dawnego "Pedetu"), 18% - na skraj parku Szymańskiego przy Górczewskiej, 10% - na podwórko między Lesznem a Żytnią.
(dg)
.












































