Dlaczego wirus nie zabił biurokracji? "Dostałem przelew, a potem list z jego zapowiedzią"
20 kwietnia 2020
Osoby, które zawiesiły Kartę Miejską w połowie marca, dostały bezużyteczne listy polecone. Jeśli kogoś nie było w domu, odstał w kolejce na poczcie.
Po 13 marca, zaraz po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego, część pasażerów komunikacji miejskiej przeszła na pracę zdalną i postanowiła odzyskać niewykorzystaną kwotę z Karty Miejskiej. Wystarczyła jedna wizyta w punkcie obsługi i oczekiwanie na przelew. Okazało się jednak, że to wcale nie był koniec procedury.
Tramwaj do Wilanowa przewiózł już 20 milionów pasażerów
Minął rok od uruchomienia trasy tramwajowej do Wilanowa. Od października 2024 roku z nowych linii skorzystało już ponad 20 milionów pasażerów. To jedna z największych inwestycji komunikacyjnych stolicy ostatnich lat - obejmująca nie tylko tory, ale też nowe drogi, chodniki i zajezdnię na Annopolu.
- Dostałem od Zarządu Transportu Miejskiego przelew, a kilka dni potem list polecony z zapowiedzią tego przelewu - pisze czytelnik. - Rozumiem, że procedury to procedury, ale nawet w normalnej sytuacji wysyłanie poleconego jest bez sensu. Nie mam żadnego powodu, żeby odwiedzać pocztę, a już na pewno nie chcę tego robić po to, żeby odebrać nieaktualny list o niczym. Na szczęście byłem w domu, więc ominęła mnie gigantyczna kolejka. Przecież wysyłanie takich listów to marnowanie i czasu obywatela, i sił dwóch instytucji: ZTM i Poczty Polskiej. Czy ktoś wysyła polecone ze sklepów, do których zwracamy towar?
Odpowiada Tomasz Kunert, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego:
Mimo sytuacji epidemii pewne czynności muszą być wykonywane zgodnie z obowiązującymi przepisami. W odniesieniu do zwrotów biletów korespondencja zawiera informację o sposobie rozpatrzenia sprawy. Wysyłka listem poleconym służy celom dowodowym i wykazaniu, że ze strony ZTM czynności zostały dokonane. Ważne jest także to, jakie informacje odpowiedź zawiera.
Mogą to być dane nie tylko w zakresie imienia, nazwiska i adresu, ale także numeru Warszawskiej Kart Miejskiej, numeru konta bankowego lub inne, do których odniósł się pasażer w swoim wniosku (związane np. z uzasadnieniem zwrotu). Tutaj przepisy RODO wskazują, iż dostęp do takich danych powinny mieć tylko i wyłącznie osoby uprawnione. Wysyłka zwykłym listem niesie za sobą ryzyko uzyskania informacji w zakresie danych osobowych przez osoby trzecie.
Biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną, celem zminimalizowania konieczności przemieszczania się obywateli ZTM podjął działania minimalizujące konieczność wysyłki za potwierdzeniem. Najważniejszą z nich jest możliwość wysyłki w formie elektronicznej, gdy tylko jest to możliwe i wnioskujący podał adres e-mail (pracownicy w Punktach Obsługi Pasażera ZTM dopytują o to) oraz wyraził zgodę na przekazanie odpowiedzi drogą elektroniczną..









































